Zawodowo entomolog zajmujący się głównie chrząszczami i kwestiami ochrony przyrody, zatrudniony jako adiunkt na Uniwersytecie Wrocławskim. Prywatnie miłośnik historii ziemi pilskiej ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień ochrony przyrody, również w dawnych czasach. Ta pasja zaowocowała kilkunastoma publikacjami, w tym i paroma traktującymi o okolicach Człopy, oraz sporym zbiorem pocztówek sprzed dziesięcioleci, wśród których znajduje się ponad czterdzieści widokówek ukazujących nasze miasto z przyległościami. Nie zbiera wszystkich jakie się ukazały – przede wszystkim te, na których widać przyrodę, kolej i budowle hydrotechniczne. Ale i tak jest co oglądać. Zapytany o możliwość upublicznienia choćby części ze swoich człopskich skarbów, bez wahania zgodził się na zaprezentowanie ich wszystkich. Dlatego też w tym wpisie będziemy sukcesywnie zamieszczali kolejne reprodukcje z opisami każdej z nich.
Rafał Ruta napisał dwa artykuły poświęcone nauczycielowi, przyrodnikowi i działaczowi społecznemu Richardowi Frase, który przez pewien okres mieszkał w Bukowie i Szczuczarzu:
– Richard Frase (1894-1945) – pionier badań przyrody okolic Piły, „Kronika Wielkopolski”, numer 3 z 2007 roku;
– Richard Frase (1894-1945) – sylwetka pilskiego przyrodnika, Chrońmy Przyrodę Ojczystą FORUM, 2008, jest to wersja skrócona powyższego tekstu, dostępna online na stronie Instytutu Ochrony Przyrody PAN – kliknij, by przejść (dostęp 6 marca 2024 roku).
Ponadto:
Murawy nakredowe nad jeziorami Załom i Dypa koło Człopy – historia badań, użytkowania i ochrony, „Przegląd Przyrodniczy”, numer 1 z 2013 roku, artykuł dostępny online na stronie Klubu Przyrodników – kliknij, aby przejść (dostęp 6 marca 2024 roku);
– napisana wraz z Maciejem Usurskim książka Królewska Kolej Wschodnia na akwarelach Eduarda Gaertnera z 1851 roku, Piła 2018 rok – w tej pracy Człopa pojawia się przy okazji omówienia stacji kolejowej w Krzyżu Wielkopolskim.
A gdybyście chcieli bliżej poznać zainteresowania Rafała Ruty, zapraszamy do odwiedzenia jego strony: https://sites.google.com/site/scirtes/home (dostęp 6 marca 2024 roku).
1. Pocztówka z 1898 roku
Na pierwszy ogień proponujemy bodaj najstarszą pocztówkę z widokami Człopy, jaka znajduje się w zbiorach Rafała Ruty. Ten konkretny egzemplarz został opatrzony datą 5 sierpnia 1898 roku. Świadczy to o tym, że co najmniej w tym roku była ona już dostępna w sprzedaży, a niewykluczone że już wcześniej. Wydana została w technice litografii przez człopskiego księgarza, introligatora i wydawcę Ludwiga Schulza, działającego w Człopie od 14 października 1891 roku (a dzięki któremu ukazało się później jeszcze wiele widokówek z Człopą w roli głównej; chyba jeszcze przed drugą wojną światową, a na pewno już w 1943 roku interes prowadziła Berta Schulz, wdowa po Ludwigu).

Na pocztówce zaprezentowano trzy widoki: widok na miasto od południowego zachodu; skrzyżowanie obecnych ulic Krótkiej i Mikołaja Kopernika (dawnych Richtstrasse i Wilhelmstrasse) oraz obecna ulica Stanisława Moniuszki (dawniej Friedrichstrasse). Ważniejsze budynki zostały opisane drobną czcionką powyżej.
Na panoramie miasta oznaczono: szkołę ewangelicką (ev. Schulhaus; tak zwana „czerwona kamienica”, obecnie przy ulicy Adama Mickiewicza 19), drewniany kościół katolicki pod wezwaniem świętego Wojciecha (kath. Kirche; z 1660 roku, spłonął w 1945 roku), kościół ewangelicki (ev. Kirche; tu jeszcze bez wieży, którą dostawiono po remoncie po uderzeniu pioruna w 1901 roku, rozebrany w latach 1960; czyjaś ręka dopisała nad nim ołówkiem, jeśli dobrze odczytuję, „ohne Thurm”, czyli „bez wieży”).
W zawartym w czworokącie widoku Friedrichstrasse oryginalnie zabrakło opisów budynków, za to znów ktoś odręcznie oznaczył hotel (pierwszy z lewej) i pocztę (druga z lewej). W perspektywie widać budynki stojące przy ówczesnej Karlsstrasse (dziś ulica Adama Mickiewicza).
Z kolei w okręgu znalazły się: ratusz (Rathaus; po 1920 roku przeniesiony do kompleksu budynków przy obecnym Placu Zwycięstwa) i sąd obwodowy (Amts-Gericht; w tej lokalizacji od 1879 roku, w 1902 roku przeniesiony do nowego gmachu przy ulicy Strzeleckiej – obecnej siedziby Urzędu Miasta i Gminy). Z odręcznego dopisku powyżej budynku sądu odczytuję jedynie „mit Gefängniss…”, czyli „z więzieniem…” lub „z więziennym…”.
W tamtym czasie miasto skupione było w dolinie Cieszynki. Na ilustracjach przedstawiających ulice dostrzeżemy wyodrębnione od jezdni chodniki. Ukazane budynki dotrwały do stycznia 1945 roku, kiedy to padły pastwą płomieni (najpewniej już po zakończeniu walk o miasto). Aby ułatwić zlokalizowanie ich położenia pośród dzisiejszej zabudowy, dorzucamy jeszcze fragment odpowiednio przygotowanego zdjęcia lotniczego.

2. Pocztówki z 1900 roku
A teraz dwie pocztówki z tym samym przedstawieniem wykonanym w technice litografii, ale jedna kolorowa, a druga w szarościach. Kolorowa bez obiegu, a ta druga z obiegu, datowana na 23 października 1900 roku. Wydawcą ponownie był Ludwig Schulz. Wedle wzmianki w DKuSHB (numer kwietniowy z 1954 roku, strona 7), ta pocztówka miała przedstawiać Człopę około 1870 roku i wtedy już była dostępna w księgarni L. Schulza (i tak mamy kolejną zagadkę na temat początków tego człopskiego wydawcy).


Podobnie jak w przypadku pocztówki z 1898 roku, również na tej znalazły się trzy widoki z Człopy: panorama miasta od południa; jezioro Mały Staw (Kleiner Teich; Miejskie) z budynkiem nadleśnictwa w tle; jezioro Wielki Staw (Grosser Teich; Młyńskie) z zabudowaniami młyna miejskiego.
Zacznijmy od panoramy – rysownik musiał stać na krawędzi doliny Cieszynki, gdzieś w okolicy skrzyżowania dzisiejszych ulic Południowej i Warszawskiej. Poniżej zamieszczamy jej zbliżenie z dodanym opisem ważniejszych obiektów. Warto zwrócić uwagę, że ściany kościoła ewangelickiego (wciąż bez wieży) pociągnięte są kolorem brązowym, choć na fotografiach zwykle widuje się go w bieli (porównajcie ten budynek na pocztówce w szarościach). Synagoga w rzeczywistości nie stała obok budynku sądu, a przecznicę dalej – kąt widzenia i perspektywa w tym wypadku wprowadzają nieco w błąd. Na pierwszym planie szpaler dachów domostw przy „Berlińskim Przedmieściu” (Berliner Vorstadt, a dziś ulica Młyńska – odcinek ciągnący się wzdłuż Cieszynki).

Na prostokącie w lewym górnym rogu pocztówki widać południową część dzisiejszego jeziora Miejskiego i zabudowania nadleśnictwa od strony wschodniej. Napis głosi Kleiner Teich mit Oberförsterei, co oznacza „Mały Staw z nadleśnictwem”. Ta scenka do zobaczenia również i dziś.
Z kolei w lewym dolnym rogu oglądamy coś, czego już nie ma – zabudowania młyna określonego jako miejski (Grosser Teich mit Stadtmühle, czyli „Wielki Staw z młynem miejskim”). Na mapie Schroettera z końca XVIII wieku (kliknij, aby zobaczyć) w tym miejscu sygnalizowano istnienie młyna zbożowego, tartacznego i folusza. W okolicach 1900 roku istniały jeszcze wszystkie trzy, ale tu widzimy zbożowy (ten duży budynek z muru pruskiego; funkcjonował jeszcze po 1945 roku, choć wyglądał już nieco inaczej) i tartaczny (drewniana hala z wysokim kominem i pniami drzew unoszącymi się przed nią na wodzie; zlikwidowany chyba jeszcze przed 1939 rokiem, zapewne przyczyniły się do tego nowe tartaki powstałe w okolicach linii kolejowej). Folusz znajdował się bardziej na prawo, ale on też nie dotrwał do drugiej wojny światowej. Dziś w tym miejscu ulica Młyńska przebiega po drewnianym moście nad wypływającą z jeziora Cieszynką, a zamiast młyna stoją budynki gospodarstwa rybnego.
3. Pocztówka z 1901 roku
Kolejna mozaika w szarościach (choć może i w zielonościach, jednakże w naszym przypadku program graficzny nieco ją rozjaśnił; w sieci można znaleźć egzemplarze, których kolor określono jako sepia). Tym razem można określić datę jej wypuszczenia na rynek najwcześniej na końcówkę 1899 lub 1900 rok. A to dzięki zamieszczeniu widoczku stacji kolejowej (uroczyste otwarcie linii Krzyż-Człopa nastąpiło 12 grudnia 1899 roku). Wydawcą był – a jakże – Ludwig Schulz, a litografie wykonał zakład O. Rühlmanna z Naumburga (Saksonia-Anhalt). Pocztówka typu „Deutsche Reichpost. Postkarte”, gdzie całe odwrocie przeznaczone było wyłącznie na adres.

Tym razem zrezygnowano z panoramy miasta i ukazano trzy pojedyncze obiekty: dzisiejsze grodzisko przy ujściu Cieszynki do jeziora Kamień (Parthie am Schlossberg, w przybliżeniu można to przetłumaczyć „Widok na Górę Zamkową”); budynek szkoły ewangelickiej (Ev[angelische] Schulhaus), czyli „czerwona kamienica” przy dzisiejszej ulicy Adama Mickiewicza 19 widziana z terenu cmentarza oraz człopski dworzec kolejowy (Bahnhof Schloppe) widziany od południowego zachodu. Dwie ostatnie litografie bardzo przypominają fotografie wykorzystane na innych pocztówkach z tamtego okresu.
4. Pocztówka z 1902 roku
Przykład przełamania monopolu wydawniczego Ludwiga Schulza przez konkurencję z okolicy. Pocztówka z zestawionymi pięcioma niewielkimi czarno-białymi fotografiami z terenu Człopy, która została wydana przez Paula Brucha z Krzyża Wielkopolskiego po 1899 roku. Otrzymujący „Pozdrowienia z Człopy” mógł obejrzeć przy okazji dwa znaczniejsze miejscowe przedsiębiorstwa, kadr z uroczystego oddania do użytku linii kolejowej Człopa-Krzyż i dwa widoki – ogólny i szczegółowy – miasta.
![4. Widoki Człopy: mleczarnia parowa C. Sprottego [na pocztówce błędnie: Strottego], młyn miejski, rynek, stacja kolejowa, widok ogólny centrum miasta; pocztówka z obiegu, 1902 rok, wydawca Paul Bruch, Kreuz/Krzyż Wielkopolski. Ze zbiorów Rafała Ruty](https://oczlopie.pl/wp-content/uploads/2024/03/1902-mozaika-Czlopa_edit-1024x675.jpg)
Idąc od góry, od lewej strony, widzimy na fotografiach:
1. Mleczarnia parowa Sprottego (C. Strottes Dampfmolkerei. – na etapie projektowania lub drukowania pocztówki popełniono literówkę w nazwisku właściciela) – budynek z szyldem „Dampf-Molkerei Schloppe” wciąż istnieje, choć został przebudowany w późniejszych latach. Jego obecny adres to Podgórna 3 (dawniej Ritterberg).
2. Młyn miejski (Stadtmühle.) – więcej o nim w punkcie drugim tego wpisu, poświęconym pocztówkom z 1900 roku.
3. Rynek miejski (Am Markt., czyli „Na rynku”) – dokładniej jego wschodnia pierzeja. Ten parterowy dom z lukarną nosi dziś adres Targowa 7. Zastanawiająca jest ta pryzma większych kamieni (?) na pierwszym planie. Teoretycznie może być to budulec pod fundamenty wieży świątyni ewangelickiej (dostawionej po uderzeniu pioruna w kościół w 1901 roku).
A w dolnym rzędzie od lewej strony:
4. Dworzec kolejowy w dniu jego uroczystego oddania do użytku, czyli 12 grudnia 1899 roku (Bahnhofseinweihung am 12.XII.1899.). Oficjele ciepło ubrani, na torowisku ewidentnie widać śnieg, budynek dworcowy w pierwotnej postaci (w przeciągu kilku następnych lat nastąpiła jego rozbudowa w kierunku widocznego po lewej parowozu). Girlandy i świerki – to musiało być święto dla mieszkańców…
5. Widok ogólny miasta od południa (Gesammtansicht.) – fotograf ustawił swój aparat mniej więcej na dzisiejszym parkingu za dawną siedzibą Domu Kultury a obecnie Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ten jasny dom po prawej stronie (swego czasu hotel Meyera) stał na rogu obecnych ulic Moniuszki i Młyńskiej. Widoczne za nim drzewa rosły nad korytem Cieszynki.
5. Pocztówki z 1901 i 1909 roku
Dworce kolejowe na pocztówkach sprzed dziesięcioleci pojawiały się dość często, „informując” w ten sposób, że symbol nowoczesności – kolej – dotarła do danej miejscowości. Podobnie było w przypadku Człopy. W tej części zestawiliśmy dwie pocztówki prezentujące tylko i wyłącznie budynek dworca od strony peronów (czyli z kierunku południowo-zachodniego). Obie z nich pochodzą z obiegu i dzieli je okres ośmiu lat. Niby niewiele, ale jednak był to czas rozbudowy budynku stacyjnego i uchwycono na nich jego wygląd przed i po niej.
Starsza z pocztówek została nadana w 1901 roku. Jej format nieco odbiega od innych widokówek z tego okresu. Na awersie poza fotografią nadrukowano jedynie pozdrowienie z dworca w Człopie („Gruss vom Bahnhof Schloppe.”); nie znajdziemy na niej nazwiska wydawcy, ale w sieci można znaleźć kolorowaną wersję tego samego ujęcia, gdzie w podpisie widnieje Adolf Mottek z Piły (link; dostęp 19 marca 2024 roku).

Wówczas zabudowań w tej części miasta było niewiele, stąd tak liczne drzewa widoczne za budynkiem. Stacja miała jeszcze status stacji końcowej – aż do 1904 roku, do otwarcia odcinka prowadzącego do Wałcza. Sam budynek oglądamy w jego pierwotnej wersji: jednopiętrowa część główna z poddaszem i dwuspadowym dachem, po lewej stronie niższa przybudówka o nieznanym mi przeznaczeniu, a po prawej kolejna (być może przeznaczona dla dyżurnego ruchu), przechodząca w niewielki magazyn wzniesiony w technologii muru pruskiego z pojedynczymi dwuskrzydłowymi drzwiami i niewielką rampą. Na lewo od budynku widać jaśniejszą wolnostojącą pompę wodną, a na prawo dwuwagonowy skład prowadzony przez niewielki parowóz. Wagony dwuosiowe, pierwszy za lokomotywą towarowy, drugi osobowy. Wciąż nieporośnięta roślinnością równia stacyjna z biegnącymi po niej torami jest znacznie wyniesiona ponad pierwotny poziom terenu. Warto zwrócić uwagę na eleganckie latarnie umocowane na narożnikach części głównej budynku oraz na aż troje drzwi wejściowych. Być może jedne z nich wiodły do restauracji mającej – przynajmniej w późniejszych latach – mieścić się na dworcu.
Ujęcie zamieszczone na drugiej z pocztówek (nadanej w 1909 roku) obejmuje nieco większy obszar stacji (i samej kartki). Jej wydawcą był Charles Lehmann z Berlina, który skorzystał z obowiązującej od 1905 roku możliwości wykorzystania w całości awersu kartki na reprodukowaną fotografię (treść korespondencji i adres wpisywało się na rewersie – podobnie jak dziś). Opis jest do bólu konkretny: „Schloppe” i „Bahnhof” („Człopa” i „Dworzec kolejowy”).

Transport kolejowy musiał rozkwitać, skoro już w pierwszym dziesięcioleciu funkcjonowania dworca w Człopie zdecydowano się na jego rozbudowę. Dwukrotnie powiększono cześć magazynową, a niewielką przybudówkę po przeciwnej stronie przedłużono o kolejną część, nakrywając ją wspólnym dachem. Liczba wejść od strony peronu wzrosła do czterech. Zupełnie po lewej stronie widać parterowy pawilon, w którym mieściły się toalety (wywietrznik na dachu). Otoczenie budynków upiększono nasadzeniami zieleni. Wciąż można dostrzec pompę wodną (choć chyba nieco przesuniętą względem poprzedniej lokalizacji) i liczne drzewa w tle, a do tego również maszt flagowy i słupki pędni napędowej semafora lub zwrotnicy (tuż poniżej górnej krawędzi stoku, jeden widoczny pomiędzy masztem i pompą).
6. Pocztówka z 1909 roku
Ta mozaika trzech widoków pojawia się w tym miejscu ze względu na dwie poprzednie pocztówki – na niej również umieszczono fotografię człopskiego dworca kolejowego. Oprócz niego znalazła się „sprawdzona” panorama miasta oraz ujęcie reprezentacyjnych budynków: sądu i domu sędziego. Wydawca pocztówki jest nieznany, ale jeśli identyczna fotografia sądu była reprodukowana na pocztówce wydanej przez Reinholda Kelma z Berlina-Halensee (link; dostęp 19 marca 2024 roku), to może i jego wydawnictwo wypuściło poniższą widokówkę?

Położenie najstarszej części Człopy w dość głębokiej dolinie Cieszynki przez lata warunkowało uwiecznianie jej widoku ogólnego na zdjęciach (litografiach) z dwóch miejsc – z północnej lub południowej krawędzi doliny. Nawet pojawienie się nasypu kolejowego za bardzo tego nie zmieniło, bo był oddalony od zabudowań, które i tak od tamtej strony chowały się wśród drzew. W początkach XX wieku fotografujący najczęściej wybierali południowy stok (słońce w plecy? nieco luźniejsza zabudowa? ujęcie aż tak niezasłonięte drzewami?), przez co taki widok miasta wydaje się nieco opatrzony. Tak jest i w tym przypadku. Opis „Panorama von Schloppe” można przetłumaczyć jako „Panorama Człopy”. Ujęcie bardzo podobne do tego z pocztówki z 1902 roku (punkt czwarty tego wpisu). Panorama doczekała się swojej kolorowanej edycji (link; dostęp 28 marca 2025 roku).
W późniejszych latach pojawiło się więcej widoków miasta uchwyconych od północnej strony. I choć bujna roślinność na pierwszym planie oraz zlewające się dachy jasno dowodzą słuszności robienia zdjęć od południa, to jednak szkoda, że nie jest dane zobaczyć nam, jak wyglądała dzisiejsza ulica Moniuszki wspinająca się od rzeki w kierunku obecnego kościoła, zanim ten i inne sąsiednie budynki w ogóle powstały, czyli w latach 1900-1910.
O dworcu kolejowym („Bahnhof”) z tego okresu pisaliśmy powyżej, więc odnotujmy tylko istnienie niewielkiej wiaty czy szopki przed frontem budynku i jakże niskich peronów (inne czasy, inne wymogi techniczne).
Nieco więcej uwagi poświęćmy za to budynkom sądowym („Königl[iches] Amtsgericht”, co tłumaczę jako „Królewski Sąd Obwodowy”). Powstać miały na przełomie XIX i XX wieku przy drodze wiodącej do strzelnicy, na południowej krawędzi doliny Cieszynki. W 1902 roku trafił do nich sąd obwodowy (z dotychczasowej siedziby w starej części miasta); jeszcze w 1905 roku trwały w nich prace wykończeniowe lub modernizacyjne. Widoczny na pierwszym planie budynek sądu mieścił też areszt. W tyle stoi budynek ze służbowym mieszkaniem sędziego. W pierwszych latach swego istnienia, nim zbocze doliny bardziej porosło drzewami, oba górowały nad miastem (kliknij, aby zobaczyć; dostęp 19 marca 2024 roku). Jako ciekawostkę można potraktować ogrodzenie wokół nich, a które nie dotrwało do naszych czasów. Obecnie dawny sąd jest siedzibą urzędu miasta i gminy, a dom mieszkalny nadal pełni tę samą funkcję.
7. Pocztówki z 1903, 1929 i około 1920-1930 roku
Drewniany kościół katolicki pod wezwaniem świętego Wojciecha widoczny na trzech poniższych pocztówkach był chyba najstarszym obiektem w mieście, którym przedwojenni mieszkańcy Człopy mogli się poszczycić. Przekazy mówią, że powstał w miejscu ufundowanej przez Czarnkowskich jeszcze starszej świątyni, która spłonęła w roku 1637. W dniu 8 listopada 1660 roku nowy kościół został poświęcony przez biskupa poznańskiego Wojciecha Tolibowskiego i odtąd służył tutejszym katolikom (choć podobno w roku 1790 został zajęty przez ewangelików i dopiero w 1918 roku powrócił w ręce wyznawców katolicyzmu).
W przybliżeniu stał w miejscu, gdzie dziś stoi blok mieszkalny przy ulicy Moniuszki 29. Parcela była ogrodzona drewnianym płotem, a od strony rynku murem z czerwonej cegły. Usytuowany był na osi wschód–zachód (od zachodu wejście, od wschodu ołtarz). Wewnątrz miał liczyć 30 na 60 stóp (przyjmując dla równego rachunku, że stopa odpowiadałaby 30 centymetrom, to wychodzi nam, że liczył około 9 na 18 metrów). Do nawy głównej przylegało nieco niższe prezbiterium, a do niego niewielka zakrystia. Na dachu znajdowała się wieżyczka z małym dzwonem – sygnaturka. Dzwony „właściwe” znajdowały się w dzwonnicy ulokowanej opodal, podobno pamiętającej ten starszy kościół. W którymś okresie, pewnie w tym najdawniejszym, wokół budynku świątyni funkcjonował cmentarz – po wojnie, podczas wznoszenia znajdujących się tam dziś bloków, odkrywano w wykopach pod fundamenty ludzkie kości. W bezpośrednim sąsiedztwie kościoła mieściła się plebania z gospodarstwem i ogrodem proboszczowskim oraz budynek szkoły katolickiej. Niepotwierdzone źródłowo informacje podają, że kościół był nazywany „Leśnym” z racji jego położenia przy drodze prowadzącej do lasu. Na pewno w XIX i w pierwszej połowie XX wieku otoczony był dorodnymi drzewami liściastymi, które uniemożliwiały w ciepłych miesiącach jego sfotografowanie z oddali. Pewnie dlatego na pocztówkach ukazywany był tylko z bliskiej odległości (i, jak na złość, tylko od południowego wschodu – widać wejście i wnętrze nie były już tak fotogeniczne…).

Choć dominującym w Człopie wyznaniem był protestantyzm, to w latach 1920. uznano, że zabytkowy kościół jest za mały dla mieszkających tu katolików. W rezultacie postanowiono o wzniesieniu nowej świątyni (dzisiejszy kościół pod wezwaniem świętego Antoniego) i przeniesieniu plebanii. Pewnie przez ostatnie 10 lat swojego istnienia kościół świętego Wojciecha nie był już tak intensywnie wykorzystywany. W lutym 1945 roku spłonął w pożarze, który niemal doszczętnie zniszczył starą część miasta. We wspomnieniach człopian pojawiają się wzmianki o resztkach murowanego ogrodzenia wzdłuż ulicy Moniuszki. Potem i one zniknęły.

Jedyne mi znane tak rozległe przedstawienie kościoła i jego otoczenia. Zima i brak listowia sprawiły, że fotograf odważył się na taką aranżację. Pień drzewa z prawej strony pocztówki podpowiada, że aparat stanął gdzieś w okolicy wejścia do świątyni ewangelickiej (wtedy mogła być jeszcze bez wieży, ale już z drzewami zasadzonymi wokół niej). Na tle ceglanego muru z bramą wjazdową widoczna grupka dzieci. Czy mogli to być uczniowie i uczennice szkoły katolickiej? Ta mieściła się po lewej stronie kadru – prowadziła do niej Ścieżka Szkolna (Schulgasse) biegnąca wzdłuż widocznego płotu. Ten starszy mężczyzna za nimi mógłby być zatem ówczesnym duszpasterzem parafii lub pracującym tam nauczycielem lub kościelnym. Dzwonnica wydaje się być ogromną, mur też niczego sobie. Jednak należy pamiętać, że odnoszenie ich wysokości do wzrostu widocznego mężczyzny może być mylące, ówczesne pokolenia były znacznie niższe niż dziś. Między kościołem i dzwonnicą widoczny dom w konstrukcji pruskiego muru (ostatecznie szachulcowej) – to chyba plebania.

Zbliżenie na kościół i plebanię. Widać również, że ogrodzenie w tej części działki było postawione bardzo blisko bryły świątyni – to pewnie powodowało, że fotografujący najczęściej wybierali właśnie takie ujęcie. Podpis podawał jedynie nazwę miejscowości i określenie obiektu: „Kath[olische] Kirche” („Kościół katolicki”).
![10. Kościół katolicki pod wezwaniem świętego Wojciecha w Człopie; pocztówka bez obiegu, lata 1920.-1930., wydawca Wilhelm Winter, Friedeberg Nm. [Neumark – Nowa Marchia]/Strzelce Krajeńskie. Ze zbiorów Rafała Ruty](https://oczlopie.pl/wp-content/uploads/2024/05/0000-kosciol-katolicki-Czlopa-bez-obiegu_edit-659x1024.jpg)
Pocztówka wydana w orientacji pionowej, co dodatkowo ograniczyło rzut oka na otoczenie kościoła. Mogła być w sprzedaży dość długo, ponieważ w internecie spotyka się jej datowanie na 1922 rok i informację o jej nabyciu (?) podczas wycieczki rowerowej w 1932 roku. Podpis identyczny, jak na poprzedniej pocztówce.
8. Pocztówki z 1909, 1916, 1926, 1929 i 1931 roku
W tej części zaprezentujemy pięć pocztówek ukazujących dziś już nieco zapomnianą atrakcję Człopy. Mowa o „Wielkim Moście”, jak go określali przedwojenni mieszkańcy, czyli o moście kolejowym nad Cieszynką. Wedle daty umieszczonej na jednym z jego zworników, ukończony został w roku 1904 – tym samym, kiedy oddano do użytku odcinek linii kolejowej Człopa–Wałcz. Połączył sztuczny wykop w zboczu z nasypem wzniesionym w poprzek doliny Cieszynki. Rzeka przepływa pod nim dzięki zmianie biegu jej naturalnego koryta. Tor po moście biegł na wysokości około 15 metrów nad lustrem wody. Według informacji ze strony zabytek.pl (kliknij, aby przejść) jest to most łukowy. Jego długość wynosi 49,1 metrów, szerokość 5,15 metrów, wysokość pomostu od szczytu sklepienia łuku to 1,8 metra, przęsła mają rozpiętość po 13,6 metrów. Przęsła są trzy, pod środkowym przepływa rzeka i przechodzi droga gruntowa (przedłużenie ulicy Żeromskiego), a skrajne są „niepełne”, bo wpuszczone w zbocza nasypu i doliny. Wykonany został z cegły pełnej na zaprawie cementowej, zaś łuki odchodzące od filarów są betonowe; filary i sklepienia łuków częściowo otynkowane. Pierwotnie w górnej części filarów istniały łukowo sklepione tak zwane pachwiny. Oprócz wzmocnienia konstrukcji, w ten sposób zaoszczędzono na materiałach budowlanych. Podczas remontu mostu w 1974 roku pachwiny wypełniono piaskiem i zamurowano cegłami, a jego spore fragmenty otynkowano. Zamknięcie ruchu kolejowego w 1988 roku było początkiem stopniowej degradacji tej konstrukcji…

Kolorowana pocztówka z opisem „Grosse Brücke” („Wielki Most”; na kolejnych trzech widokówkach opis brzmiał już mniej poetycko, bo „Eisenbahnbrücke”, czyli „most kolejowy”). Wyraźnie widoczne są nieistniejące dziś ceglane balkoniki nad filarami, stanowiące dodatkowe podparcie dla metalowej balustrady i schronienie dla człowieka, który nieopatrznie znalazłby się na moście w chwili przejazdu pociągu. Na zewnętrznym łuku koryta rzeki widoczny mur oporowy, chroniący przebiegającą tam drogę przed osunięciem się. Dla bezpieczeństwa ludzi zamontowano metalowe i drewniane bariery. Brzeg dodatkowo wzmocniono nasadzeniami drzew.

Tym razem widok na most (i miasto zarazem – masywna kopuła ponad dachem, to szczyt wieży kościoła ewangelickiego z dostrzegalną tarczą zegara) od zachodu. Jeszcze lepiej widoczne są zastosowane rozwiązania konstrukcyjne (fundament filaru, boniowanie frontów betonowych łuków, nachylenie stoków). Wyraźnie widać datę roczną „1904” na tak zwanym kluczu środkowego przęsła.

Niemal to samo ujęcie i na pewno co najmniej dziesięć lat później – posadzone drzewa przyjęły się i rozrosły. Stoki nasypu gęsto porośnięte trawą. Wzdłuż drogi pojawiły się słupy telefoniczne lub energetyczne. Ciekawie wygląda cegła filaru na środku zdjęcia – wydaje się, jakby zaczęła wietrzeć i kruszyć się, jednak są to chyba jakieś porastające ją mchy.

Tym razem wydawcą pocztówki nie była osoba, a instytucja. Wychodzi na to, że redakcja „Dziennika Człopskiego” („Schlopper Tageblatt”), skoro i tak dysponowała własną drukarnią, postanowiła rozszerzyć swoją ofertę wydawniczą. I tak dostaliśmy kolejny widok mostu z bogactwem zieleni, niemal gładką tonią wody w Cieszynce i przydrożnymi słupami. Zmieniła się za to jedna rzecz – spójrzcie na balustradę na szczycie mostu. Zniknęły ceglane balustrady balkoników nad filarami. Występy pozostały, ale zabezpieczono je dosztukowanymi elementami metalowej barierki. Czyli pierwotne balkoniki zniknęły jeszcze przed 1945 rokiem, a nie po remoncie w 1974 roku (jak napisano na zabytek.pl). Być może wtedy zlikwidowano jedynie ich podstawy (występy).

Zdjęcie mogło zostać wykonane w drugiej połowie lat 1920, już po zdemontowaniu ceglanych balustrad balkoników nad filarami. Most zwykle ukazywano w poziomie, lecz tu został uchwycony w pionie. Fotograf stał po zewnętrznej stronie zakola rzeki – chyba na tyle blisko lustra wody, że jego odbicie mogło znaleźć się w kadrze – stąd mogły wziąć się te ślady retuszu (zmarszczki na wodzie) w dolnej części fotografii. Na brzegu po prawej stronie dostrzec można kanciasty kształt, który mógłby kryć na przykład wylot odpływu.
9. Pocztówki z 1909, 1926, 1935 i 1940 roku
Pozostańmy jeszcze w temacie kolei. Tym razem proponujemy niby-spacer wzdłuż i po torowisku na odcinku od kładki na strzelnicę po wiadukt nad drogą do Załomu.

W publikacji książkowej Kleinbahnen in Hinterpommern, poświęconej między innymi linii kolejowej Krzyż–Człopa–Wałcz, ta sama fotografia podpisana jest następująco – tłumaczenie z języka niemieckiego: Kolejny z pięciu mostów [wiaduktów] zbudowany wokół Człopy, jednak wyłącznie dla pieszych, rowerzystów, lisów i zajęcy. Znajduje się pomiędzy dworcem a Wielkim Mostem i łączy strzelnicę z boiskiem sportowym. Tor kolejowy biegnie z Człopy (z lewej) do Wałcza (z prawej) [strona 168]. Na samej kartce widoczny jest opis „Schützenplatz mit Brücke”, czyli „strzelnica z mostem [wiaduktem / kładką]”.
Jak widzimy, wówczas wokół dominowała sosna (dziś głównie gatunki drzew liściastych). Otynkowana na jasno kładka była wyniesiona ponad otaczający teren, by zachowana została przepisowa skrajnia budowli nad torem. To z kolei wymusiło podwyższenie prowadzących do niej z obu stron dróżek i postawienie wzdłuż nich drewnianych balustrad (ta na kładce była metalowa). Sama kładka bardzo przypomina wiadukt po którym z Człopy wyjeżdża się w kierunku Tuczna. Tak samo została zbudowana w systemie Möllera, gdzie „rybi brzuch” betonowego dźwigara był wzmocniony od spodu żelaznymi taśmami. Po lewej stronie kładki, na tle drzew, widać dach budynku stojącego na terenie strzelnicy. Jest to najprawdopodobniej obiekt określany jako „Schießhalle” – nie mylmy go z Domem Strzeleckim („Schützenhaus”), który stał w miejscu dzisiejszej remizy straży pożarnej. Na zakończenie dodajmy jeszcze, że w tamtym czasie podążając w stronę miasta nie minęlibyśmy boiska – to powstało około 1930 roku.

Aby uwiecznić tę scenę, fotograf musiał stanąć po zachodniej stronie wykopu wiodącego od człopskiej stacji kolejowej w stronę doliny Cieszynki, a za plecami miał strzelnicę. Most nad Cieszynką nie odcina się zbytnio od reszty torowiska. Na lewo od nasypu widać dwie zbiegające się jasne krechy dróg, których skrzyżowanie skryte jest za drzewami – w mojej ocenie to wylotówka z Człopy do Załomu, będąca przedłużeniem ulicy Wiejskiej, i odchodząca od niej droga do Golina. Wtedy drzewa nie podchodziły do nich tak blisko jak dziś. Po prawej stronie toru widać niewielką budkę – jej przeznaczenie jest mi nieznane. Być może skrywała telefon służący do komunikacji z dyżurnym ruchu na stacji w Człopie (wszak stoi obok słupa telefonicznego/telegraficznego)? A może była schronieniem lub schowkiem na narzędzia miejscowego toromistrza (jeśli taki w Człopie wówczas funkcjonował)? Najciekawszym elementem zdjęcia niewątpliwie jest wagon motorowy, przez miejscowych zwany „Eule” (więcej o nim we wpisie Kolej w Człopie). Autorzy książki przywołanej w opisie poprzedniej widokówki podają, że takie pojazdy pojawiły się na tej linii w 1935 roku (stąd datowanie pocztówki). Warto wspomnieć, że podobny „szynobus” miał tu kursować już w 1925 lub 1926 roku.

Mniej więcej taką właśnie Człopę oglądali pasażerowie tego pierwszego „szynobusu” – z budynkami schowanymi za gęstymi drzewami, że właściwie było widać tylko ich dachy. A przecież patrzyli na nią z okien pojazdu jadącego po wysokim nasypie – to świadczy o raczej niewielkiej wysokości ówczesnych domostw. Łąki w dolinie Cieszynki były intensywnie użytkowane – dostrzec można pokaźny stóg siana. Wzdłuż polnej drogi widać słupy telefoniczne. Na lewo od białej wieży kościoła ewangelickiego, wśród tych dorodnych drzew, stał drewniany kościół katolicki pod wezwaniem świętego Wojciecha. Ale znów nie jest nam dane zobaczyć go od zachodu, od tej mniej znanej strony. W chwili wykonania tego zdjęcia (data wydania tej pocztówki nie jest mi znana) nie było jeszcze domów przy dzisiejszej ulicy Polnej. Na horyzoncie widoczne drzewa rosnące wzdłuż szosy do Wałcza. Podpis głosi „Schloppe – Gesamtansicht”, czyli „Człopa – widok ogólny”.

Podobnie jak pocztówka z ilustracji numer 11, ta również pochodzi z berlińskiego wydawnictwa Charlesa Lehmanna i tak samo została pokolorowana – obie razem tworzą serię. Tym razem fotograf postanowił uchwycić wiadukt kolejowy nad drogą z Człopy do Załomu i Golina oraz choćby zarys miasta w oddali (to te dachy pociągnięte brązowym kolorem), dlatego skierował obiektyw aparatu na wschód. Opis pocztówki to „Brücke an Salmerstr[asse]” – „Most [wiadukt] nad ulicą Załomską”. Póki co nie natrafiłem na informację, do którego roku ten wiadukt tak wyglądał, ponieważ obecnie konstrukcja przęsła jest już inna – blachownicowa (ponownie polecam wpis Kolej w Człopie). Nie potrafię też odgadnąć, czemu miały służyć te kratownice widoczne na lewym skrzydle wiaduktu (widoczne też pod sklepieniem) – podpórka dla pnących roślin? Skoro o roślinach mowa – zwracają uwagę zasadzone przy drodze drzewka, niektóre wciąż z palikami. A sama droga na tym odcinku nie była w żaden sposób utwardzona. Dodatkowego smaku dodaje obecność osób postronnych w strojach z epoki.
Ktoś mądrzejszy w sprawach kolejowych zasugerował, że zmiana przęsła w przypadku tego wiaduktu mogła być spowodowana niszczeniem przęsła pierwotnego przez cięższe lokomotywy jeżdżące po tej linii w latach powojennych.

W końcu 2025 roku Rafałowi Rucie udało się zdobyć na jednej z aukcji internetowych kolejną pocztówkę łączącą tematycznie Człopę i kolej. Niezwłocznie podzielił się z nami jej skanem, dzięki czemu możemy dokończyć naszą „wędrówkę” rzutem oka na przebytą trasę.
Fotograf stał na północnej krawędzi doliny Cieszynki, po swojej lewej stronie miał rozpoczynający się wykop dla linii kolejowej i znajdujące się nieco dalej człopskie cmentarze. Obiektywem objął całą długość nasypu kolejowego – aż po zasłonięty drzewami most nad Cieszynką. Jak można się przekonać, nie wycinano drzew porastających zbocza nasypu, jeśli te nie wchodziły w skrajnię toru – w ten sposób swymi korzeniami naturalnie wiązały grunt. Teren po obu stronach nasypu był wykorzystywany na potrzeby upraw roślinnych – szczególnie dobrze widać to po lewej stronie. Wiadukt kolejowy nad drogą do Załomu i Golina posiada swoją pierwotną formę – z łukowym sklepieniem; widać też balustradę znaną nam z poprzedniej pocztówki (numer 18). Wzdłuż toru widać drewniane słupy telegraficzne / telefoniczne.
Podpis na kartce informuje, że oglądamy wagon motorowy podczas jazdy („Triebwagen auf Fahrt”). Jak już wiemy takie pojazdy na linii Wałcz-Człopa-Krzyż pojawić się miały w roku 1935. To zawęża nam czas wykonania zdjęcia na lata 1935-1940. Porę dnia pomagają sprecyzować cienie rzucane przez „szynobus” i drzewa na dalszym planie – wydaje się, że było to południe lub wczesne popołudnie. Zważywszy na fakt, że na prawym reflektorze wagonu motorowego odznacza się okrągła biało-czerwona tabliczka oznaczająca koniec pociągu, wiemy że to kurs z Wałcza. Zachowane rozkłady jazdy pociągów na trasie Wałcz-Człopa z tamtych lat sugerują, że fotograf „zapolował” na to ujęcie tuż przed godziną 12.00 lub 15.00.
Warto napomknąć, że czoło pojazdu było wyposażone nie w trzy, jak dziś, a w dwa reflektory zamontowane poniżej szyb kabiny maszynisty. Powyżej szyb, pośrodku, widać czaszę dzwonka sygnałowego (a bardziej fachowo „dźwiękowego urządzenia ostrzegawczego”). Na burcie wagonu bieli się prostokątna tablica kierunkowa. Co ciekawe, nie ma tam jednak również białego napisu, który możemy oglądać na pocztówce z numerem 16. Nie zgadza się też liczba okien przedziału pasażerskiego – wagon z pocztówki numer 16 ma ich pięć, a ten powyżej tylko cztery.
Na koniec o trzech rzeczach, które wydają mi się retuszem wydawcy pocztówki. Po pierwsze chmury mogą być sztafażem (choć takie też widuje się nad Człopą). Po drugie dolna część zbocza doliny i droga wychodząca spod wiaduktu (prawy dolny narożnik pocztówki) chyba zostały „rozmyte” i przez to „spłaszczone”. Po trzecie listowie po lewej stronie pocztówki stanowiące „podkład” dla gałęzi brzozy wygląda dość nienaturalnie – może w ten sposób chciano ukryć budynki „wchodzące” w kadr, albo wierzchołek słupa telegraficznego? Niestety, zastosowana technika druku nie pozwala na jednoznaczne potwierdzenie tych przypuszczeń. A sama brzoza musiała zniknąć w kilka lat po zrobieniu tego zdjęcia – nie widać jej na fotografii lotniczej z września 1944 roku.
10. Pocztówki z lat 1904, 1908, 1930 i 1942
Skoro tak wiele było o człopskich mostach i wiaduktach, pociągnijmy ten wątek, aby go zakończyć. Jednak tym razem nie utrzymamy chronologii, a porządek tematyczny.

Datowanie tej pocztówki oparłem na jej uderzającym podobieństwie do tej znalezionej w internecie (kliknij, aby przejść). Skoro na tamtej jest już fotografia szkoły powstałej w latach 1932-1933, to ta mogła powstać w podobnym czasie.
Widoczny na niej most kolejowy nad Cieszynką („Eisenbahnbrücke”) ukazany jest od strony wschodniej, a jego balustrada w całości jest już metalowa. Tej fotografii towarzyszą dwa mniejsze ujęcia wykonane nad okolicznymi jeziorami. U góry widzimy ścieżkę w gąszczu zieleni, podpisaną jako „Promenade am Krebs-See” – „Promenada nad Jeziorem Trzebińskim [dosłownie Rakowym]”, a na dole widok na Jezioro Młyńskie („Partie am großen Teich”) – od strony Czaplic, z dostrzegalnymi na przeciwnym brzegu budynkami na terenie kąpieliska miejskiego.
Z tymi nazwami jezior to w ogóle jest kłopot – nasze „Trzebińskie”, lub po prostu „Trzebin”, było do 1945 roku nazywane „Krebs-See”, dlatego i dziś zwie się je gdzieniegdzie Rakowcem. Podobnie rzecz ma się z „Młyńskim” – do 1945 nosiło nazwę „Grosser Teich” – „Wielki Staw”, a po wojnie zostało „Młyńskim Stawem”, od znajdującego się nad nim młyna. Natomiast widoczny na pocztówce podpis „Partie am großen Teich” w ogóle sugeruje, że to cześć widoku nad jakimś dużym stawem, ponieważ przymiotnik „großen” zapisano małą literą, więc jakby nie był częścią nazwy własnej. U dołu pocztówki, zdecydowanie akcentującej przyrodnicze walory miasta i okolic, większymi literami zapisano „Schloppe / Grenzm[ark]” („Człopa / Marchia Graniczna”).

Kolejna pocztówka z wydawnictwa Ludwiga Schulza z pozdrowieniami z Człopy („Gruss aus Schloppe”). Widzimy na niej w secesyjnym ornamencie dwie kolorowane fotografie. Ta z lewej przedstawia młyn miejski („Stadtmühle”) nad Jeziorem Młyńskim, w miejscu gdzie uchodzi z niego Cieszynka. Obok budynku młyna z pruskiego muru, stoi wiata na deski i belki, być może mająca związek z działającym też w tym miejscu tartakiem o napędzie wodnym. Fotografia z prawej strony to ujęcie od zachodu mostu kolejowego nad Cieszynką („Eisenbahnbrücke”). Ilość miejsca pozostawionego na korespondencję, sugeruje powstanie wzoru tej karty pocztowej jeszcze przed „uwolnieniem” strony adresowej w 1905 roku (zobacz opis pocztówki numer 5).

Kolorowana fotografia umieszczona na tej widokówce pozwala w szczegółach obejrzeć stary młyn nad Jeziorem Młyńskim („Wielki Staw”) w Człopie. Budynek z pruskiego muru, łączący w sobie funkcję roboczą i mieszkalną miał spłonąć w trakcie pierwszej wojny światowej (nie wskutek działań wojennych, a raczej nieszczęśliwego wypadku). Między nim, a wiatą na deski, widać mniejszą przybudówkę, skrywającą zapewne koło wodne. Napędzały je wody Cieszynki, wypływające z jeziora pod mostkiem (to te balustrady za ludźmi w łodzi). Na początku dwudziestego wieku młyn był w posiadaniu rodzin Kühn, Prange i Witt. Ci ostatni zresztą w międzywojniu odkupili go jeszcze raz – tym razem od Krügerów – i po odbudowie (już w nieco innym kształcie) zajmowali się nim aż do początku 1945 roku. Po wojnie młyn był nadal wykorzystywany na potrzeby mieszkańców. Zniknął z krajobrazu po 1976 roku, a jego miejsce zajęły budynki rybackiego gospodarstwa hodowlanego.

Jeszcze jedno ujęcie starego człopskiego młyna – tym razem od frontu (fotograf stał na dzisiejszej ulicy Młyńskiej, placami odwrócony w stronę jeziora). Wśród pozujących osób znajduje się właściciel młyna Paul Witt wraz z żoną i dwójką dzieci: Berthą i Otte (DKuSHB, nr 5/1981, strona 5 – kliknij, aby zobaczyć). Opis na pocztówce typowo informacyjny – „Stadtmühle Schloppe”, czyli „Młyn miejski Człopa”.

Pocztówka z podpisem „Schloppe” i „Schwindelbrücke”, przedstawia betonowy mostek (kładkę) nad Cieszynką, znajdujący się około 150 metrów na zachód od mostu na drodze krajowej numer 22. Na południowym brzegu rzeki widać zasłaniające się wzajemnie: ceglany transformator (na rogu dzisiejszych ulic Stefana Żeromskiego i Słonecznej), powyżej dom sędziego i budynek sądu obwodowego (przy ulicy Strzeleckiej).
Szeroki na dwa metry mostek zastąpił istniejącą w końcu dziewiętnastego wieku drewnianą kładkę. Nazywany był przez ówczesnych mieszkańców „Schwindelbrücke”, co trudno przetłumaczyć na język polski bez znajomości kontekstu użycia słowa „Schwindel” – może ono oznaczać „zawrót głowy”, ale też „szwindel”, „przekręt” czy „oszustwo”. Być może jego „niebotyczna” wysokość sprawiła, że ironicznie zaczęto go określać jako „most wywołujący zawroty głowy” (jak most wiszący, który dziś określa się właśnie „Schwindelbrücke”). A może jego usytuowanie, umożliwiające przekroczenie rzeki bez pokazywania się na głównym moście w mieście, tym samym zachęcające do przenoszenia czegoś w tajemnicy, skłoniło do nazywania go „Mostem Przemytników” (takie określenie przewija się we współczesnych opowieściach o nim). Przed 1945 rokiem było to miejsce kąpieli letnich dla człopskiej młodzieży.
11. Pocztówki „przyrodnicze”
Przed 1945 rokiem wydawcy pocztówek powszechnie publikowali widoki lasów, rzek i jezior z okolic Człopy. Już wtedy był to atut miejscowości, który akcentuje się również i dzisiaj w materiałach promujących miasto i gminę. Nawet ówcześni człopscy pocztowcy wystarali się o specjalny stempel z datownikiem (używanym w latach 1940.), z umieszczonym na nim hasłem „reklamowym”: „Schlopper Seen, Berge, Wald – schöner Sommeraufenthalt” (co – bez rymu – przetłumaczyć można: „Człopskie jeziora, wzgórza, lasy – piękny letni pobyt”).

Na początku tej części zamieściliśmy widokówki bez datacji, które można osadzić w czasie jedynie na podstawie podobieństw do innych wzorów kart pocztowych.

Sielski obrazek Cieszynki płynącej wśród łąk i lasów (choć nie wiem czy na wschód, czy też na zachód od miasta) – taka idylla, zaakcentowana obecnością w kadrze młodzieńca beztrosko wylegującego się nad brzegiem rzeki. Podczas poszukiwań w internecie, natrafiłem na drugą wersję pocztówki z tą fotografią, podpisaną nieco inną czcionką i z ząbkowanymi krawędziami (kliknij, aby zobaczyć). W oparciu o krój czcionki użytej w podpisie tej powyższej, wysnuwam przypuszczenie, że wydano ją na przełomie lat 1930. i 1940. (a ta podlinkowana mogła pochodzić z połowy lat 1930.). Podpis „Partie am Desselfluß” można przetłumaczyć jako „Widok na Cieszynkę [Deszlę]”.

Jeszcze jedno ujęcie Cieszynki w okolicy Człopy, uwiecznione w nieznanej mi lokalizacji. Czcionka w podpisie (takim samym jak na poprzedniej pocztówce) wykazuje podobieństwo do widokówek wydawanych w latach 1920. Zacumowana przy brzegu drewniana łódź to dziś widok niemal niespotykany.

![25. (kolorowana) Jezioro Trzebińskie koło Człopy; pocztówka bez obiegu, [po 1913 roku], wydawca [C. Weiss, Bremen/Brema]. Ze zbiorów Rafała Ruty](https://oczlopie.pl/wp-content/uploads/2024/12/0000-Trzebinskie-Czlopa-bez-obiegu-kolor_edit-1024x666.jpg)
Dwie różne pocztówki przedstawiające to samo ujęcie, jednak różniące się detalami – i nie chodzi mi o pokolorowanie jednej z nich. Zwróćmy uwagę na lewy dolny narożnik widokówki w odcieniach szarości – w tafli jeziora nie odbijają się gałęzie widoczne w tym miejscu na drugiej pocztówce. Z kolei na pocztówce pokolorowanej zniknęła część listowia z gałęzi w prawym górnym narożniku. Widać wydawca nie chciał, aby te elementy wchodziły pod podpis, w obu przypadkach umieszczany na fotografii.
Znajdujące się na południowy wschód od Człopy Jezioro Trzebińskie przez Niemców nazywane było „Krebs-See”, czyli Jezioro Rakowe i taki podpis znalazł się na obu widokówkach. Na tej w odcieniach szarości do niemieckiej nazwy Człopy dodano jeszcze określenie „Grenzmark” („Marchia Graniczna”) – taki styl i umiejscowienie podpisu występuje na kartach, które wydawał Willi Goeritz w latach 1930. (Marchia Graniczna istniała do 1938 roku), aczkolwiek w obiegu były jeszcze w 1944 roku.
Wersja kolorowana jest dla mnie zagadką – pomysłem na formę i jakością nałożenia kolorów przypomina pocztówkę datowaną na 1918 roku (do obejrzenia poniżej). Krój i wyrazistość czcionki użytej do opisu sugerują jednak późniejsze lata emisji (nie jest tak toporna i nierówna). Dodatkowe zamieszanie wprowadza nadruk na jej odwrocie: „Kaffee – Restaurant Bahnhofs-Hotel L. Fresemann Harpstedt” i „C. Weiss, Bremen, Brueckenstr[asse] 16”. Brema i Harpstedt leżą blisko siebie – możliwe więc, że wydawca Weiss w którymś momencie wypuścił na rynek pocztówki reklamujące „Hotel Dworcowy” w Harpstedt (będący od grudnia 1913 roku w rękach Louisa Fresemanna – kliknij, aby zobaczyć źródło, strona 19). Hipotetycznie mogło jednak wydarzyć się tak, iż część arkuszy zadrukowano tylko jednostronnie – na rewersie (miejsce na adres i korespondencję). Lecz zamiast zniszczyć je, być może okazyjnie sprzedano i w ten sposób powstała taka ciekawostka: pocztówka z obrazkiem z Człopy, reklamująca jednocześnie hotel w dalekim Harpstedt.
Nie podejmę się odgadnąć, w którym miejscu nad jeziorem stał fotograf – takie wysokie brzegi występują niemal na całym jego obwodzie. Czy to obniżenie widoczne na lewo od środka kadru może być dzisiejszą plażą miejską? A może jednak to zatoka na północno-zachodnim krańcu jeziora?

W przypadku tej pocztówki ośmielę się wysunąć przypuszczenie, że oglądamy na niej północny brzeg Jeziora Trzebińskiego („Partie am Krebs-See” – „Widok na Jezioro Trzebińskie [Rakowe]”). Ściana lasu po prawej stronie wygląda jakby załamywała się w miejscu istniejącej tam zatoki (a może to tylko gra kolorów użytych do pokolorowania czarno-białej fotografii…).
Tym razem łódź uchwycona w kadrze znajdowała się bliżej brzegu, co pozwala dojrzeć na niej akcesoria do połowu ryb (to chyba więcierze). Zamiast wioseł, do wprawienia jej w ruch używa się drąga, którym zapierano się o dno jeziora. Niestaranność w nałożeniu kolorów powoduje, że osobiście odnoszę wrażenie, że oto widzimy parę, która wybrała się na przejażdżkę łodzią po jeziorze (ten rozłożysty „żółty kapelusz z białymi piórami” na głowie kobiety siedzącej na rufie, choć może to być też parasolka chroniąca przed słońcem). W centrum kadru widać niewielką szopę, służącą pewnie do przechowywania łodzi. Czym jest obiekt po prawej stronie, w potencjalnej zatoce, nie wiem – czyżby również szopa, ale w innym kształcie?


Te dwie pocztówki dzieli piętnaście lat od ich wysłania. Na pierwszy rzut oka różnią się detalami, jednak przypuszczam, że wykorzystano na nich fotografie wykonane tego samego dnia w odstępie kilkunastu, kilkudziesięciu minut. Fotograf stojący na brzegu Cieszynki, opodal jej ujścia do jeziora Kamień, skierował obiektyw aparatu na człopskie grodzisko, leżące niespełna dwa kilometry na zachód od miasta. I albo dwukrotnie nacisnął spust migawki, o czym świadczą nieznaczne różnice w położeniu cieni rzucanych przez drzewa z lewej strony kadru oraz układ chmur, albo cienie to złudzenie, a te chmury to taki mistrzowski sztafaż. Bardziej prawdopodobna jest ta druga opcja. Na pocztówce z 1940 roku dodatkowo nieco przycięto kadr oraz – takie mam wrażenie – sztucznie „rozfalowano” powierzchnię wody przy trzcinach po lewej stronie.
O samym grodzisku napisano już sporo (na przykład na Wikipedii), również i na naszej stronie (kliknij, aby przejść), więc pominiemy tutaj te informacje. Fakt jego pojawienia się na pocztówkach z dwóch edycji, świadczy o potencjale, który chcieli wykorzystać również przedwojenni mieszkańcy Człopy. Podpisy na obu widokówkach ograniczają się do lokalnej nazwy własnej „Schlossberg”, która tłumaczona dosłownie oznacza „Górę Zamkową”. W tekstach bardziej naukowych używano określeń „Burgwall” i „Ringwall”, bardziej odpowiadających naszemu „grodzisku”. Na pocztówce z 1940 roku przy nazwie miejscowości widnieje w nawiasie dopisek o prowincji („Grenzmark”), co może sugerować jej pojawienie w obiegu przed październikiem 1938 roku.
Dodatkową ciekawostką związaną z pocztówką z 1940 roku jest to, że została wysłana z Człopy pocztą polową przez żołnierza 3. plutonu 9. kompanii rezerwowej lotniczej służby obserwacyjno-meldunkowej (Luftnachrichten-Flugmelde-Reserve-Kompanie 9/3; Lu. Flum. Res. Komp. 9/3). Z wiadomości o charakterze prywatnym nie wynika w jakim celu i jak długo wojskowy ten przebywał w Człopie.

Człopski fotograf Otto Behnke tym razem wyprawił się z aparatem w okolice północnej części miasta. Na pocztówce wykorzystano fotografie zrobione nad Jeziorem Miejskim (u góry; podpis „Kleiner Teich”, czyli „Mały Staw”) i w podmokłej dolinie rzeczki określanej dziś mianem Rynny Grodzisko (na dole; podpis „Hopfenbruch”, czyli w luźnym tłumaczeniu „Chmielowe mokradła”).
Na górnym zdjęciu w oddali widoczne są domy stojące przy szosie prowadzącej z Człopy do Tuczna, odznaczającej się rosnącym wzdłuż niej szpalerem drzew (za prawą stroną kadru „schował się” wiadukt drogowy nad linią kolejową). Wśród drzew po lewej stronie znajduje się siedziba człopskiego nadleśnictwa.
Dolne zdjęcie przedstawia jedną z kilku „polan”, czy też śródleśnych podmokłych łąk, leżących wzdłuż strumienia zasilającego od północy Jezioro Miejskie. Wedle relacji niemieckich mieszkańców przedwojennej Człopy, faktycznie gdzieś tu uprawiano chmiel, więc nadana temu miejscu nazwa jest zasadna. Trafia się również na określenie „Die Sieben Hopfenbrüche” – „Siedem Chmielowych Mokradeł” – pewnie od liczby tych „polan”.
Warto zauważyć dalszy postęp technologiczny w dziedzinie przygotowania pocztówek do druku – opisy fotografii są naniesione na przezroczystą kliszę, która została umieszczona w narożniku każdego ze zdjęć. Dzięki temu czcionka opisu jest równa i wyraźna (choć zauważyć można krawędzie samej kliszy); wygląda to estetyczniej, niż stosowany dotychczas wtórny nadruk.

Podpis na zdjęciu tym razem jest bogaty w szczegóły: „Schloppe (Grenzmark) – Großer Teich mit Strand u[nd] Badeanstalt”, w tłumaczeniu „Człopa (Marchia Graniczna) – Wielki Staw z plażą i zakładem kąpielowym” (również i tu zastosowano rozwiązanie z nadrukiem na przezroczystej kliszy).
Jak już wiemy, przedwojenny Wielki Staw to dzisiejsze Jezioro Młyńskie (Młyński Staw) – tu w dość częstym ujęciu, mającym ukazać nowoczesne, powstałe w 1934 roku, kąpielisko miejskie. Przy drodze wiodącej z centrum miasta stanął budynek z dwudziestoma kabinami-przebieralniami i częścią gastronomiczną pośrodku. W pewnym oddaleniu, po drugiej stronie drogi, ustawiono dwukabinowy szalet. Z plaży można było wejść bezpośrednio do wody lub skorzystać z dwóch pomostów, z czego jeden był połączony drewnianym „chodnikiem” z przebieralniami, a drugi został wyposażony w wieżę do skoków. Między nimi, przy brzegu, wytyczono strefę dla osób „niepływających”. W 1939 roku poszukiwano wykonawcy przebudowy obiektu – pewnie niedługo potem część gastronomiczna została podwyższona o poddasze użytkowe. Obiekt przetrwał wojnę, ale później miał spłonąć (przed 1964 rokiem). W jego miejscu stanął nowy budynek – ośrodek wypoczynkowy Państwowych Zakładów Zbożowych, dziś w rękach prywatnych, funkcjonujący pod nazwą „Sosenka”.
Wykorzystane na pocztówce zdjęcie zrobione chyba zostało z niewielkiego półwyspu, na którym dziś stoi posesja oznaczona numerem Bydgoska 12a. Ta jasna połać z prawej strony zdjęcia to pewnie łany zbóż rosnące na wzniesieniu przy północnym brzegu jeziora.

Pozostajemy nad Jeziorem Młyńskim. Ta pocztówka podpisana została „pismem Sütterlina” jako: „Schloppe / Grenzmark · Partie am Großen Teich” („Człopa / Marchia Graniczna · Widok na Wielki Staw”). Przeczucie podpowiada mi, że fotograf dla tego ujęcia minął teren kąpieliska i drogą wzdłuż jeziora podążał w kierunku dzisiejszej leśniczówki Raczyk jeszcze około pięciuset metrów. Jeżeli tak było, to za lasem widocznym na przeciwległym brzegu znajdowałyby się Czaplice.
Warto zwrócić uwagę (na tej, jak i na innych pocztówkach), jak daleko od brzegów jezior i rzek znajdowała się wtedy linia lasu. Wynikało to z wykorzystywania nadbrzeżnych gruntów dla celów uprawnych i hodowlanych. Spotkałem się też kiedyś ze stwierdzeniem, że Niemcy nie chcieli, by do wody wpadały w większych ilościach uschnięte liście i zalegały w korycie rzeki – stąd drzewa „trzymali na dystans” od niego.
12. Pocztówki „obiektowe”
W tej części przyjrzyjmy się pocztówkom prezentującym poszczególne budynki lub miejsca w Człopie (ale i w okolicy). Początki państwowego zarządu leśnego w Człopie sięgają końca osiemnastego wieku, kiedy miasto było już pod pruskim panowaniem. Na tak zwanej mapie Schroettera (powstałej w latach 1796-1802), w miejscu gdzie dziś znajduje się siedziba Nadleśnictwa Człopa (ulica Adama Mickiewicza 9), oznaczono budynek opisany jako „Forst Amt”, co najprościej można przetłumaczyć jako „urząd leśny”. Na przestrzeni lat zmieniała się nazwa urzędu, jednak nie jego lokalizacja. W materiałach niemieckich podaje się, że pożar tej części miasta w 1852 roku spowodował także zniszczenie budynków urzędu leśnego. Można zatem założyć, że stojący obecnie budynek powstał po tej dacie, a przed 1900 rokiem (zobacz obie pocztówki z numerem 2 na tej stronie).

Siedziba człopskiego nadleśnictwa (czyli „Oberförsterei” z podpisu) przed 1945 rokiem wielokrotnie trafiała na awersy pocztówek. Znane są jej ujęcia od frontu, od strony ogrodu oraz od zachodniego szczytu, jak to powyżej (na marginesie – ta fotografia została wykorzystana przynajmniej na dwóch innych wzorach widokówek). Obecna elewacja – będąca efektem remontu z początku lat dwutysięcznych – odróżnia się od tej ze zdjęcia. Tu wyraźnie widać kamienną podmurówkę i czerwoną cegłę na całej wysokości budynku. Boczne schodki funkcjonowały jeszcze po drugiej wojnie światowej. Niewykluczone, iż stanowiły przez lata „urzędowe” wejście do budynku, skoro wjazd na podwórze zamykała widoczna po lewej stronie brama, a nad drzwiami i na narożniku budynku widać dwa podobne „szyldy” (z pruskim orłem? ten zamocowany na słupie mógł być podświetlany). Dodatkowo właśnie nad tym wejściem umocowano do zwieńczenia dachu pomalowany na dwukolorowo drzewiec – czy miał on służyć za coś w rodzaju masztu flagowego, czy też miał inne zastosowanie, tego nie wiem. Po obu stronach brukowanego podjazdu widoczne dwa dorodne kasztanowce.
![33. Widoki leśniczówek i siedziby Nadleśnictwa Człopa; pocztówka bez obiegu, przypuszczalnie lata 1910-1920., wydawca nieznany, fotografie autorstwa [Johna] Greve, Schlochau/Człuchów. Ze zbiorów Rafała Ruty](https://oczlopie.pl/wp-content/uploads/2025/04/0000-lesniczowki-Czlopa_edit-1024x647.jpg)
Reklama dźwignią handlu, więc kwestią czasu było „odkrycie”, że pocztówka może służyć również celom promocyjnym. Zaczęły więc pojawiać się takie wydawane przez hotelarzy, sklepikarzy czy restauratorów. Jak widzimy powyżej, nawet w pruskich lasach państwowych ktoś uznał, że warto w tej formie zaprezentować budynki będące własnością nadleśnictwa w Człopie i ozdobić napisem „Gruss aus dem Kö[ni]gl[ichen] Forst Schloppe” (dosłownie tłumacząc na język polski: „Pozdrowienia z Lasów Królewskich Człopa”). Być może ten ktoś uległ propozycji złożonej przez przedsiębiorstwo parające się wydawaniem tego typu pocztówek (i mających na koncie podobne z nadleśnictw Złotów, Kujan, Czarne i Sporysz).
Obok zdjęcia siedziby nadleśnictwa („Oberf[örsterei] Schloppe” – tu widzianej od południowej strony, od ogrodu), znalazło się osiem fotografii leśniczówek i leśniczówek pomocniczych (dla podleśniczych) – odpowiednio „Försterei” (F.) i „Hilfsförsterei” (HF.):
– Dype – dziś leśniczówka Jeleni Róg na zachodnim brzegu jeziora Załom (współrzędne według geoportal.gov.pl: 53° 5′ 38.627″ N 16° 1′ 54.883″ E);
– Hahnfier – dziś nie istnieje, znajdowała się w lesie przy drodze gruntowej prowadzącej do Krąpieli, odchodzącej od drogi krajowej 22 do Wałcza, około pięciu kilometrów na północny wschód od Człopy (w przybliżeniu 53° 7′ 19.516″ N 16° 10′ 34.036″ E; post Krzysztofa Krajewskiego na profilu FB Foto Wałcz (Deutsch Krone) oraz okolice dawniej i dziś: kliknij, aby zobaczyć; dostęp 8 kwietnia 2025 roku);
– Krumpohl – dziś nie istnieje, mieściła się w również już nieistniejącej osadzie opisywanej na mapach jako Königliche Krumpohl (Krąpiel Królewska, w odróżnieniu od pobliskiej Krąpieli Szlacheckiej – dzisiejsza Krąpiel; w przybliżeniu 53° 7′ 57.97″ N 16° 8′ 39.213″ E; post Krzysztofa Krajewskiego: kliknij, aby zobaczyć; dostęp 8 kwietnia 2025 roku);
– Schloppe – jeszcze kilka lat temu leśniczówka Zwierz, obecnie posesja prywatna znajdująca się kilkaset metrów na północ od Człopy, w lewo od szosy do Tuczna (53° 6′ 14.453″ N 16° 7′ 11.801″ E);
– Chauseehaus – dziś nie istnieje, mieściła się około dwóch kilometrów na północ od Człopy, przy szosie do Tuczna (w przybliżeniu 53° 7′ 2.406″ N 16° 7′ 30.839″ E); pierwotnie miał się tam mieścić punkt poboru myta drogowego, po epizodzie leśnym miał to być dom dróżnika szosowego, by w końcu trafić w ręce prywatne, spalony w 1945 roku;
– Schutzwald – dziś nie istnieje, mieściła się w Człopie przy skrzyżowaniu dzisiejszych ulic Zwycięstwa Wojska Polskiego i Ignacego Paderewskiego (na posesji z adresem ZWP 6; w przybliżeniu 53° 5′ 11.669″ N 16° 7′ 7.252″ E); pierwotnie miał się tam mieścić punkt poboru myta drogowego, pod koniec dziewiętnastego wieku posesja stała się własnością pruskich lasów państwowych, w okresie międzywojennym miał tam zamieszkiwać sekretarz urzędu leśnego, w 1945 roku budynek spalony i po wojnie rozebrany;
– Gollin – dziś leśniczówka Brzeźniak na zachodnim skraju wsi Golin (53° 7′ 23.258″ N 16° 4′ 43.167″ E; post Krzysztofa Krajewskiego: kliknij, aby zobaczyć; dostęp 8 kwietnia 2025 roku);
– Mellenthien (warto zaznaczyć, że w źródłach zapis nazwy brzmi „Mellentin”, tak samo, jak do 1945 roku nazywał się nieodległy Mielęcin) – dziś nie istnieje, mieściła się około ośmiu kilometrów na północny wschód od Człopy, w prawo od drogi krajowej 22 do Wałcza (w przybliżeniu 53° 8′ 29.083″ N 16° 13′ 11.257″ E; post Krzysztofa Krajewskiego: kliknij, aby zobaczyć; dostęp 8 kwietnia 2025 roku).
W tamtym czasie leśniczówki nie były otoczone zwartym lasem, w ich sąsiedztwie znajdowały się kawałki ziemi rolnej i rosły pojedyncze drzewa, w przeważającej części liściaste.

Kowala Carla Krügera z Człopy możemy znaleźć w handlowych księgach adresowych (wpis Człopa w księgach adresowych dla handlu… – kliknij, aby zobaczyć) za lata 1891-1894, 1896 i 1906. W roku 1935 kowalem w Człopie był Max Krüger – ani chybi syn Carla, ponieważ jego kuźnia mieściła się w tych samych budynkach, które oglądamy na pocztówce powyżej. Porównując przedwojenne zdjęcia lotnicze Człopy i znając adres posesji Maxa, możemy już ze stuprocentową pewnością stwierdzić, iż oglądamy numer ósmy przy ulicy Wilhelmstrasse (dzisiaj ulica Mikołaja Kopernika), opodal skrzyżowania z Richtstrasse (dzisiaj ulica Krótka).

Możemy założyć, że zdjęcie wykonano w pierwszej dekadzie dwudziestego wieku. Potwierdza ono, że również boczne ulice najstarszej części miasta były już wtedy wybrukowane, jezdnię i chodnik rozdzielał rynsztok. Budynek mieszkalno-warsztatowy zaopatrzony jest w rynny, przy czym nie zamontowano ich pod okapem, a na dachówkach powyżej krawędzi dachu. Po liczbie kół, elementów wozów konnych, pługów i bodajże części wialni znajdujących się przed budynkiem, można wnosić, że jeden z trzech (czasami czterech) człopskich kowali na brak pracy nie narzekał. Przypuszczać jedynie możemy, że wąsaty mężczyzna na środku to sam mistrz kowalstwa Carl Krüger.

Z tabliczki nad oknami z prawej strony dowiadujemy się, że sprzedawał kosiarki firmy McCormick („McCORMICK Mähmaschinen”). Szyld nad bramą wjazdową na podwórze – ozdobiony kompozycją z trzech podków – informował: „Rationelle, englische Hufbeschlagschmiede | C. Krüger Schmiedemeister | Anstalt für Wagenbau; Ackergeräthschaften”, co możemy przetłumaczyć jako: „Racjonalne, angielskie podkuwanie | C. Krüger mistrz kowalski | Zakład budowy wozów; narzędzia rolnicze”. To „angielskie podkuwanie” oznaczało praktykowanie zasad wprowadzonych na grunt niemiecki w drugiej połowie dziewiętnastego wieku, opartych o system ogłoszony przez Anglika Williama Milesa. Zwróćmy uwagę, że tym razem na awersie pocztówki (na rewersie zresztą też) nie naniesiono żadnych napisów informujących o obiekcie z fotografii (nawet nazwy miasta) – to cecha charakterystyczna dla tego rodzaju kart pocztowych. Była to bardziej forma pamiątki i „pokazania się” rodzinie lub znajomym. Przemawia za tym fakt, że akurat ta kartka została wysłana przez Krügerów do obchodzącej swoje urodziny krewnej z Berlina.

Kościół ewangelicki pojawiał się dość często na lokalnych pocztówkach. Stojący na środku człopskiego placu rynkowego, zwykle fotografowany był w podobnym ujęciu od strony północnej (jak tu) lub południowej. Świątynię wzniesiono w technologii fachwerkowej w latach 1824-1826 według projektu z 1823 roku autorstwa tajnego radcy budowlanego Karla Friedricha Schinkla (spotyka się też informacje, że budowę rozpoczęto lub ukończono dopiero w 1839 roku). Pierwotnie nie posiadała wieży – tę dobudowano dopiero w ramach remontu po pożarze wywołanym uderzeniem błyskawicy w dniu 29 kwietnia 1901 roku. Umieszczono na niej trzy dzwony i zegar wieżowy z trzema tarczami wystawionymi na północ, zachód i południe. Budynek był jednonawowy, ołtarz usytuowany w kierunku wschodnim, a wejście główne w zachodnim (od wschodu też były drzwi), we wnętrzu empory i ambona. Przetrwał drugą wojnę światową, nie był potem wykorzystywany sakralnie, a w latach 1960. został rozebrany (spotyka się dwie daty: 1963 lub 1967 rok). Powyżej, w części siódmej tego wpisu, znajdziecie współczesne zdjęcie lotnicze z zaznaczonym przybliżonym położeniem kościoła.
Pocztówka opisana „Schloppe/Grenzmark Ev[angelische] Kirche” („Człopa/Marchia Graniczna Kościół ewangelicki”) – użycie nazwy Marchii Granicznej znów sugeruje zaprojektowanie jej najpóźniej w 1938 roku. Z kolei widoczny na pierwszym planie dystrybutor paliwowy nosi oznaczenia firm Benzol-Verband GmbH (BV) – produkcja paliw i Hugo Stinnes Stettin – dystrybucja paliw oraz nazwę Aral – marka paliwa produkcji BV GmbH. Paliwo Aral pojawiło się na rynku w 1924 roku, więc ta data określałaby dolną granicę zrobienia tego zdjęcia. Warto wspomnieć, że nie był to jedyny dystrybutor w tym miejscu. Znacznie częściej utrwalano na fotografiach pompy znajdujące się bliżej południowej pierzei rynku – po prawej stronie tego kadru. W przypadku takich urządzeń zbiorniki paliwa były zakopywane w ich bezpośredniej bliskości. Zainteresowani tym tematem mogą zerknąć na ulotkę o przedwojennej stacji paliw w Strzelcach Krajeńskich – kliknij, aby zobaczyć (dostęp 8 kwietnia 2025 roku).
Autor fotografii wykonał ją w któreś wiosenne popołudnie (młode liście na drzewach) o godzinie 15.27 (zegar na wieży). Samochody zaparkowane przy ogrodzeniu kościoła znajdują się w głębokim cieniu, co sugeruje dość mocne słońce (chmury na niebie to przynajmniej częściowy sztafaż). Same auta kanciastym kształtem karoserii przypominają modele powstające na przełomie dekad 1920/1930. Rynek, poza wygrodzonym terenem wokół kościoła, był całkowicie wybrukowany. To tu odbywały się jarmarki (w tym końskie). W tle widoczne jednopiętrowe budynki mieszkalne, w których parter najczęściej zajmowały sklepy. Poświęćmy im nieco więcej uwagi:
– pierwszy budynek po lewej stronie, adres Markt 8 (Rynek 8): szyld Joseph Louise Lewin (na profilu FB THDzwCz znajduje się zdjęcie sklepu z 1904 roku – kliknij, aby zobaczyć /dostęp 8 kwietnia 2025 roku/; figuruje w książce telefonicznej z 1924 roku jako kupiec, a w 1932 roku jako właściciel domu kupieckiego) – w roku 1934 już nie było go w spisie abonentów, po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku, jako Żyd, pewnie sprzedał interes mniej lub bardziej dobrowolnie; w późniejszych latach swój sklep modowy prowadził tam Georg Stiller (po raz pierwszy pojawia się w książce telefonicznej z 1938 roku);
– drugi budynek od lewej strony przetrwał do dziś, kiedyś miał adres Markt 7 (Rynek 7), a obecnie Targowa 7;
– pierwszy budynek po prawej stronie, Markt 1 (Rynek 1): przynajmniej od początku lat 1930. hotel „Deutsches Haus” („Niemiecki Dom”; wcześniej „Central-Hotel”), ulokowany w narożnym budynku, należący do Traugott Marten, która swoim nazwiskiem firmowała również sklep drogeryjno-chemiczny i z artykułami kolonialnymi;
– drugi budynek od prawej strony, teoretycznie Markt 2 (Rynek 2): podobno i ten budynek należał do Traugott Marten – być może to tu mieścił się wspomniany powyżej sklep drogeryjno-kolonialny, ale szyld głosi, iż wówczas był to „Damen [und?] Herrensalon”, co kieruje nas w stronę salonu fryzjerskiego dla pań i panów.
Na koniec dodajmy, że ta sama fotografia została użyta przynajmniej na dwóch innych pocztówkach – na jednej powiązano ją z ujęciem wnętrza kościoła.

W nowszej części Człopy, gdzie od drogi prowadzącej do Dobiegniewa odchodziła droga na strzelnicę, Niemcy pozostawili prostokątną, niezabudowaną parcelę. Już wtedy mogła być porośnięta brzozami i pewnie dlatego nazywano to miejsce „Birkenwäldchen” (co oznacza „brzozowy lasek”, „brzezina”). Na mapie z 1934 roku w tym miejscu zaznaczono pomnik. Powstał on już wcześniej – nawet w latach 1920., bo widać go na zdjęciach lotniczych miasta z początku lat 1930. Stał przy niskiej skarpie, „plecami” na południowy zachód. Był on częścią większego założenia: ścieżka, placyk ogrodzony żywopłotem, wyodrębnione klomby. Całość była wyraźnie widoczna od strony dzisiejszej ulicy Zwycięstwa Wojska Polskiego. W latach istnienia Trzeciej Rzeszy określano to miejsce jako „Heldenhain” – „Gaj Bohaterów” (spotyka się też nazwę „Kriegerhain” – „Gaj Wojowników”). I tak też opisano prezentowaną pocztówkę, szatą i formą podpisu podobną do widokówek wydawanych przez Willi Goeritza już w połowie lat 1930.
Pomnik był jednym z wielu stawianych na terenie Niemiec „kriegerdenkmali” („Kriegerdenkmal” – „pomnik wojownika” albo „pomnik wojaka”) – upamiętniających poległych żołnierzy, lecz zwykle nie mających nic wspólnego z miejscami pochówków. Była to forma uhonorowania pamięci mieszkańców danej miejscowości, którzy polegli w wojnie francusko-pruskiej (1870-1871) i pierwszej wojnie światowej (1914-1918). Na terenach pogranicza pozostałych po traktacie wersalskim przy Niemczech, wspominano również i tych, którzy zginęli w walkach z powstańcami wielkopolskimi (1918-1919). Ich formy były przeróżne. W Człopie stanął nieskomplikowany, smukły „obelisk”: trójstopniowa baza na planie kwadratu z ozdobami w formie kul, nieco zdobniejszy czterościenny cokół oraz zwężająca się ku górze, też czterościenna, „iglica”, zwieńczoną kulą z siedzącym na niej orłem z rozpostartymi skrzydłami. Całkowita wysokość mogła liczyć około 6-7 metrów. Patrząc na pomnik – po jego lewej stronie na szczycie wyryto datę 1870-71, a na cokole umieszczono czarną tablicę z nazwiskami poległych; na przedzie wyryto lata 1914-20, stylizowany żelazny krzyż w wieńcu, a na cokole napis „Unsern Helden” („Naszym Bohaterom”). Czy po prawej stronie była kolejna data roczna i tablica, tego nie wiem. Fotografia na pocztówce sugeruje, że coś mogło tam być (choć prostokąty widoczne w górnej części to może być efekt pracy retuszera – próba podkreślenia skrytych w cieniu elementów, czy forma „aktualizacja” fotografii do rzeczywistego wyglądu pomnika?).

Do 1945 roku mogło być to miejsce uroczystości o charakterze oficjalnym. Wedle powojennych relacji niemieckich mieszkańców, po walkach o miasto miały tu się znajdować groby poległych czerwonoarmistów. Najpóźniej do 1947 roku z pomnika miała być usunięta tablica (tablice) z nazwiskami. W którymś momencie zniknął też pomnik (na mapie z 1954 roku wciąż jest oznaczony) – pozostawiono jedynie bazę z dolną częścią cokołu. Być może w latach 1960. usunięto całą resztę (choć fundamenty były widoczne znacznie dłużej). Parcela coraz bardziej porastała drzewami, aż po 1999 roku dokonano wycinki większej części z nich. Obecnie w miejscu dawnego skweru stawiana jest szopka bożonarodzeniowa, a całość terenu ma charakter niewielkiego parku.
13. Człopa widziana od południa w pierwszej dekadzie dwudziestego wieku
Zdjęcia miasta robione z krawędzi doliny Cieszynki teoretycznie pozwalały uchwycić zabudowę miejską w szerszym planie. Mankamentem tych ujęć z kolei było to, iż osoba fotografująca nie znajdowała się na tyle wysoko, by pokazać coś więcej niż zbiorowisko dachów z górującymi nad nimi koronami drzew, wieżą kościoła ewangelickiego i wyższych kondygnacji nielicznych jednopiętrowych kamienic z poddaszami. Wśród pocztówek zgromadzonych przez Rafała Rutę znalazły się trzy pochodzące z podobnego okresu i ukazujące najstarszą część Człopy z różnych ujęć od strony południowej. Możemy przypuszczać, że umieszczone na nich fotografie powstały po 1902 a przed 1908 (1911) rokiem.
Do końca dziewiętnastego wieku zabudowa miejska była stłoczona na dnie doliny, niewiele budynków stawiano na jej zboczach i to pomimo ograniczenia miasta od wschodu i zachodu jeziorem czy podmokłymi łąkami. Na poniższych pocztówkach oglądamy właśnie taką Człopę – domy ustawione jeden przy drugim. Najczęściej były one parterowe z dwuspadowym dachem, te wyższe były wyjątkami. W ścisłym centrum na tyłach domostw, na „przedmieściach” również obok, lokowano podwórza z budynkami gospodarczymi. Ogrody znajdowały się raczej przy posesjach na obrzeżach miasta.

Panorama z pozdrowieniami z Człopy („Gruss aus Schloppe”) ukazująca miasto wczesną wiosną. W chwili uwieczniania widoku powyżej, fotograf stał plecami do – być może właśnie wtedy wznoszonego – budynku sądu (dzisiaj siedziby Urzędu Miasta i Gminy) lub domu sędziego (dziś z adresem Strzelecka 4). Na pierwszym planie widać domy przy ówczesnej Gartenstrasse (ulicy Ogrodowej, dziś Stefana Żeromskiego) – murowane z cegły, niektóre w technologii muru pruskiego. Zauważmy ciekawe kształty wylotów kominów – z charakterystyczną „koroną”. Te wydawałoby się wysokie, jasne budynki w centrum kadru stały już po drugiej stronie Cieszynki – tak wyglądały od podwórza domy wzniesione po zachodniej stronie Friedrichstrasse (dziś Stanisława Moniuszki) – ten duży z dwuspadowym dachem znajdował się tuż przy moście. Wśród drzew po lewej stronie widoczna jest sygnaturka drewnianego kościoła pod wezwaniem świętego Wojciecha. Na prawo znana już wieża świątyni ewangelickiej – przypomnieć należy, że zbudowano ją po kwietniu 1901 roku. Biorąc pod uwagę czas trwania budowy, uprawnionym jest przypuszczenie, że fotografie opisywane w tej części powstały najwcześniej w drugiej połowie 1902 lub na początku 1903 roku. Na koniec zwróćmy jeszcze uwagę na pola na horyzoncie – dziś w znacznej mierze porośnięte są lasem. Poniżej grafika, którą kiedyś przygotowałem na potrzeby naszego profilu FB, przedstawiająca tę samą panoramę Człopy, ale ze wskazaniem ważniejszych obiektów.

Aby zachować scenę widoczną na kolejnej pocztówce, któregoś roku wczesną wiosną fotograf stanął na środku skrzyżowania przy obecnym kościele (którego w chwili robienia zdjęcia jeszcze nie było), celując obiektywem aparatu w kierunku mostu.

Tę widokówkę spotyka się w dwóch wersjach – z domalowanym samochodem (jak tu) i bez niego; cała reszta jest taka sama. Widok na miasto („Blick in die Stadt”) ukazuje nam – począwszy od lewej strony kadru:
– fragment wolnostojącego domu mieszkalnego z czerwonej cegły (później mieszkał tam człopski radca prawny Carl Kutz) wraz z ogrodem z parkanem z desek;
– boczna ściana poprzednika budynku, który dziś ma adres Moniuszki 40;
– za nim białe budynki stojące już za mostem;
– perspektywę przelotowej Friedrichstrasse (ulicy Fryderyka, dziś Moniuszki) aż do narożnika rynku;
– widoczny na wzniesieniu powyżej ulicy fragment budynku nadleśnictwa;
– kamienną balustradę wschodniej strony mostu;
– stojący przy niej biały budynek hotelu Meyera (oszpecony uszkodzeniem kartki);
– wznoszącą się wprost nad nim wieżę kościoła ewangelickiego;
– ciąg parterowych domów z muru pruskiego (jeśli stałyby do dziś, to nosiłyby numery Moniuszki od 3 do 6).
No i mieszkańcy – dwóch mężczyzn zdających się być pochłoniętych rozmową, obaj w wyjściowych strojach – niewykluczone, że zapozowali specjalnie na potrzeby tego zdjęcia. Dzieci natomiast nie zadały sobie trudu udawania i uważnie wpatrywały się w fotografa.
Wygląd dróg wyraźnie wskazuje, która z nich była ważniejsza – szosa Dobiegniew–Rusinowo; jej profil umożliwiał odpływ deszczówki, skrzyżowanie oznakowano białymi kamieniami, na poboczu sadzono drzewa (rzucające cień w skwarne dni). Jednak droga odchodząca w prawo w tych latach również zyskiwała na znaczeniu dla mieszkańców, gdyż to tędy wiodła najkrótsza trasa do człopskiej stacji kolejowej (kolej w Człopie – 12 grudnia 1899 roku). Słupy ustawione wzdłuż drogi służyły wtedy jeszcze raczej łączności (telegraf), choć właśnie w 1908 roku do Człopy dotarła energia elektryczna (z elektrowni wodnej w Głusku).

Taki „widok ogólny” miasta („Gesamtansicht”) jak powyżej, ujrzelibyśmy stojąc na skrzyżowaniu dzisiejszych ulic Południowej i Warszawskiej (drzewa z pierwszego planu są już nieco wyższe…). Podobno silne wiatry nie dokuczały Człopie, bo zabudowania leżały w zacisznej dolinie – coś w tym mogło być. Układ dachów i bryła kościoła ewangelickiego pozwalają rozpoznać przebieg większości ulic (na pierwszym planie Berliner Vorstadt – Berlińskie Przedmieście, dziś ulica Młyńska). Wyraźnie odcina się od ciasnej zabudowy korona dorodnego drzewa liściastego (po prawej stronie kadru, zniknęło do 1930 roku), wskazując na siedziby sądu (wtedy już pewnie dawna siedziba) i magistratu. Ciekawostką jest obiekt widoczny na horyzoncie po lewej stronie, zupełnie na skraju kadru i pośrodku jego wysokości – to człopski wiatrak (typu koźlak, w tym wypadku bez skrzydeł), który stał między cmentarzami a wykopem linii kolejowej, na wzniesieniu nad drogą do Golina i Załomu.

Projekt karty pochodzi najprawdopodobniej z roku 1910. Pocztówka ta ukazała się również w wersji kolorowanej – kliknij, aby zobaczyć (dostęp 8 kwietnia 2025 roku).
14. Ludzie
W zbiorach Rafała Ruty znajdują się dwie pocztówki z Człopy, które przedstawiają tylko ludzi, a nie konkretne miejsca. To one zamkną nasz przegląd.

W Człopie najprawdopodobniej od końca XIX wieku działał szpital obsługujący miasto i okolice w promieniu około 2 mil pruskich (mniej więcej 15 kilometrów). Znajdował się w gestii filii Ojczyźnianego Związku Kobiet dla powiatu wałeckiego (Vaterländischer Kreisfrauenverein Deutsch Krone), a jego działalność dofinansowywały władze powiatowe (pacjenci też musieli płacić określone stawki dzienne). Miał zostać zlikwidowany po otwarciu nowego szpitala w Tucznie (1929 rok).
Podczas pierwszej wojny światowej człopski szpital mógł dodatkowo pełnić funkcję lazaretu dla lżej rannych żołnierzy niemieckich lub rekonwalescentów. I wtedy mogły powstać zdjęcia, które powielono w formie pocztówki. Zdjęcia, ponieważ znana jest współcześnie koloryzowana fotografia w tej samej scenerii, ale z dodatkowymi osobami – kliknij, aby zobaczyć (dostęp 8 kwietnia 2025 roku). Tu widzimy dziewięciu mężczyzn w mundurach (wśród nich odznaczony krzyżem żelaznym, a jeden z ręką na temblaku) – mogą to być pacjenci albo personel pomocniczy lazaretu (i jednocześnie rekonwalescenci?). Wraz z nimi pozuje pięć kobiet w strojach pielęgniarek – ta w okularach to na pewno ich przełożona. Widoczna przed nimi stylizowana tarcza z napisem „Lazarett Schloppe 1915” mogła być oficjalnym szyldem placówki z naniesioną datą roczną jej uruchomienia lub stworzona wyłącznie na potrzeby podobnych sesji fotograficznych. Można jedynie przypuszczać, że zdjęcie wykonano przy budynku szpitalnym (ostał się częściowo do dziś – jego obecny adres to Podgórna 12) – pasuje wątek cegły i podmurówka z ciosanych kamieni.

Chyba każdy, kto pierwszy raz spojrzy na tę pocztówkę, zastanawia się, o co tu chodzi? Dość topornie wklejona w neutralne tło sylwetka (wycięta ze zdjęcia z atelier). Mnogość odznaczeń na piersi tego pana, do tego szarfa, rapier, epolety, nieco wygnieciony mundur. Ogólnie postać jak z operetki. Czyżby osiadły w Człopie bohater wojenny? Albo lokalny ekscentryk? Ponadto zajmujący się zawodowo wyrębem drzew? Podpis niewiele nam podpowiada: „Wilhelm Birkholz Oberholzhauer. Gruss aus Schloppe” („Wilhelm Birkholz starszy drwal. Pozdrowienia z Człopy” – „starszy drwal” mógł w imieniu właściciela lasu zatrudniać do pracy odpowiednich ludzi – powiedzmy, że był to taki brygadzista).
Niewykluczone, że Wilhelm Birkholz był i weteranem, i ekscentrykiem, ale raczej na pewno był też członkiem związku strzeleckiego (bractwo kurkowe, Schützengilde). Wielokrotnie docenianym i odnoszącym sukcesy w turniejach (odznaczenia). Może ta pocztówka była kolejną z form uznania jego dokonań na tym polu, ufundowaną przez jego kolegów? A może pan Wilhelm doszedł do wniosku, że nie ma nic złego w takiej autopromocji i skorzystał z usług wydawnictwa, które uwieczniało w takiej formie cyrkowców, muzyków czy też najmniejszego kelnera świata.
Dodajmy jeszcze, że wedle niemieckich opracowań, związek strzelecki w Człopie miał powstać już w 1396 roku, w wiekach XVII-XVIII podupadł, by w 1826 roku zostać reaktywowanym. Zrzeszał mieszkańców mających bronić miasta w czasie zagrożenia, umożliwiając doskonalenie się w obsłudze broni. W czasach pruskich jego członkowie pomagali też w tłumieniu polskich wystąpień w powstaniu wielkopolskim z 1848 roku. W późniejszych latach, wobec tworzenia innych formacji „paramilitarnych”, związki strzeleckie straciły cechy „jednostek samoobrony”, stając się bardziej stowarzyszeniami promującymi strzelectwo (na przykład organizując turnieje strzeleckie).
Na zakończenie jeszcze raz składamy Rafałowi Rucie serdeczne podziękowania za okazaną życzliwość i wszechstronną pomoc udzieloną nam podczas opisywania pocztówek z Jego zbiorów.
Informacje do artykułu zaczerpnięto z:
Zdjęcia miasta Człopa na portalu Fotopolska.eu – kliknij, aby przejść
Zdjęcia miasta Człopa na portalu Polska-org.pl – kliknij, aby przejść
Wyniki wyszukiwania dla hasła „Człopa” w serwisie Archiwum Allegro – kliknij, aby przejść
Informacje z postów publikowanych na profilach FB THDzwCz (kliknij, aby przejść) i grupie FB THDzwCz (kliknij, aby przejść)
Informacje z postów publikowanych przez Krzysztofa Krajewskiego na profilu FB Foto Wałcz (Deutsch Krone) oraz okolice dawniej i dziś – kliknij, aby przejść
Informacje o przedsiębiorstwie FANAL na stronie Petrol Maps – kliknij, aby przejść
Informacje o stacji paliw Aral na stronie Strzelce.pl – kliknij, aby przejść
Opisy obiektów z Człopy zamieszczone na portalu Zabytek.pl – kliknij, aby przejść
Czasopismo Börsenblatt für den deutschen Buchhandel, numer 68/69 z 23 marca 1943 roku, strona 8 – kliknij, aby przejść
Informacje publikowane w miesięczniku „Deutsch Kroner und Schneidemühler Heimatbrief” / „Deutsch Kroner Heimatbrief”
Informacje publikowane w roczniku „Heimat-Kalender für den Kreis Deutsch Krone”
Informacje publikowane w książkach:
– Adressbuch des Deutschen Buchhandels, Lipsk 1914, część 3, strona 506 (101 w przeglądarce; dostępna w bibliotece cyfrowej Regionalia Ziemi Łódzkiej – kliknij, aby przejść; dostęp 26 kwietnia 2025 roku)
– Max Kroenig i Hansgeorg Kroening, Die Stadt Schloppe, ihre näherer Umgebung und deren Bewohner, b.m.w. 1984 (1994)
– Deutsch Krone. Stadt und Kreis, redakcja Karl Ruprecht, Bad Essen 1981
– Heimatstadt – Heimatkreis Deutsch Krone, opracował Hans-Georg Schmeling, Bad Essen 1996
– Rudolf Felber, Wolf-Dietger Machel, Kleinbahnen in Hinterpommern. Raum Lauenburg, Köslin und Deutsch Krone, Berlin 2019
Informacje z ksiąg adresowych zebranych we wpisie Człopa w księgach adresowych dla handlu, przemysłu i gospodarki – kliknij, aby przejść
Informacje z książek telefonicznych zebranych we wpisie Człopa w książkach telefonicznych – kliknij, aby przejść
Informacje o Człopie pochodzące od naszych rozmówców, zebrane w dziale „Ludzie” – kliknij, aby przejść
Niemieckie przedwojenne zdjęcia lotnicze, mapy topograficzne i leśne ze zbiorów własnych; plany miasta omówione w wpisach: Bernhard Seide, plan miasta i spis niemieckich mieszkańców Człopy z 1945 roku (kliknij, aby przejść) i Człopa na planie zagospodarowania przestrzennego z 1931 roku (kliknij, aby przejść)
Uzupełnij, skomentuj, wskaż błędną informację
Przejdź na profil strony na Facebooku
