Zaczniemy od fałszerstwa. W połowie XVI wieku najpewniej Stanisław Sędziwój Czarnkowski, sekretarz królewski, przedstawił do wpisania do Metryki Koronnej falsyfikaty dokumentów datowanych od 1192 (1202) do 1430 roku, których zapewne sam był twórcą. W zasadzie miały one być dowodem w sporach majątkowych, jednak przy okazji niektóre z nich ukazywały dzieje rodu, wymieniając istotniejsze wydarzenia i osoby. Ten tak zwany zespół falsyfikatów czarnkowskich dał początek legendzie pochodzenia Czarnkowskich. Późniejsi badacze (B. Paprocki, J. I. Bocheński) opierali się na ich treści, powielając fakty tam podane. Co prawda o samym Dzierżykraju nie ma w nich mowy, jednak ukazują one, jak zabiegano o upamiętnienie przodków rodu. Nawet dziś, bez wiarygodnych źródeł, nie można w całości ani potwierdzić, ani zanegować podanych tam informacji. Na marginesie – wśród tych falsyfikatów jest ten, który sygnalizuje istnienie Człopy w 1245 roku.
Teraz przejdźmy do garści cytatów z kolejnych publikacji, uszeregowanych chronologicznie, w których pojawia się Dzierżykraj. W roku 1578 ukazało się drukiem dzieło Bartosza Paprockiego o długaśnym tytule Gniazdo Cnoty, Zkąd Herby Rycerstwa slawnego Krolestwa Polskiego, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Ruskiego, Pruskiego, Mazowieckiego, Zmudzkiego, y inszych Państw do tego Krolestwa należących Książąt, y Panow początek swoy maią. W nim na stronie 21 możemy przeczytać (pozwoliłem sobie nieco uwspółcześnić pisownię):
NAŁĘCZ Herb polski starodawny od monarchy polskiego Miecława [Mieszka I] nadany, najpierwszemu księciu ze Szłopy Gniewomirowi, który acz przed tym miał swój herb książęcy, wszakoż ten wdzięcznie przyjął, a naprzód Pana Boga potem i tego znaku, który był zbawienia jego początkiem rozmiłowawszy się, zostawił go potomstwu swemu, które przeczytawszy historię tę krótką, tu potem obaczysz: to się działo roku 962, ma być w czerwonym polu chusta zawiązana biała.
Gdy wiara chrześcijańska w Polsce się zaczęła, nie chcieli bałwochwalstwa przestać domów siła. Miecław, monarcha święty groźbą, prośbą, dary, przymuszał je pokonać on zły zwyczaj stary. Sam chrzcząc swymi rękoma głowy zawiązywał, miasty, wsiami, i zamki hojnie ich darował [obdarzał]: darował i tym znakiem, chusta zawiązana, za herb im na wieczny czas z potomstwem nadana.
Tu masz własne potomki Gniewomira Księcia ze Szłopy, którzy się teraz Czarnkowskimi zowią, których kroniki i przywileje ich wspominają.
A na stronie 22 pojawia się szereg wizerunków, wśród których jest i nasz Dzierżykraj (pierwszy z lewej), podpisany „Dzierżykraj, książę z Szłopy. Roku 890.”, przodek Gniewomira z powyższego cytatu (w środku – podpisany jako „Gniewomir, któremu Czarnków i ten klejnot [herb] darowano. 962.”):
![Artystyczne wyobrażenie najstarszych przodków rodu Czarnkowskich oraz wizerunek herbu Nałęcz. Oba obrazy powyżej pochodzą z dzieła B. Paprockiego "Gniazdo cnoty…", strony 21-22. Źródło: egzemplarz ze zbiorów Biblioteki Narodowej opublikowany na stronie polona.pl [dostęp 24 września 2023 r.]](https://oczlopie.pl/wp-content/uploads/2023/09/Paprocki_Bartosz-Gniazdo_cnoty_strony_21-22_polona.pl_-1024x782.jpg)
W roku 1584 Bartosz Paprocki wydał Herby Rycerztwa Polskiego Na pięcioro Xiąg rozdzielone. Tym razem napisał w niej na stronie 207 (i tu nieco uwspółcześniłem pisownię, już uwspółcześnioną w edycji Herbów… z roku 1858):
O klejnocie starodawnym polskim Nałęczu, który Długosz historyk opowiada, że właśnie w Polsce jest nabyty, a nosili go przodkowie biały w polu czerwonym. Hełmy różne dla różnych zasług w tym wieku potomstwo nosi i dwojaki sobie wynajduje: jedni mienią od Mieczysława [Mieszka I] chustkę to być zawiązaną Dersikrajowi de Słopa [Dzierżykrajowi z Człopy], gdy wiarę chrześcijańską przyjął, a drudzy dopiero od Bolesława Krzywoustego w oną bitwę przegraną u Halicza, gdy rycerstwu głowy zawiązywał, temu, które sobie przy nim mężnie poczynało, jako o tym w kronice szerzej czytać będziesz. Ale też to u Kromera widzimy, że za tego króla ochrzczony Gniewomir Czarnkowski, o czym będziesz miał niżej.
Drudzy też za rzecz prawdziwą mienią, żeby książęta de Słopa udzielne być miały, jeszcze z narodu Popielowego początek swój mając, nosili klejnot takim sposobem; dawności jego żaden dostatecznie wiedzieć nie może, ani nadania. A tak przypatrzywszy się własności herbu, czytać będziesz o przodkach i potomstwie ich w tym wieku, które ja w tak szerokim królestwie znać i wiedzieć o nim mogę.
Dersikraja de Słopa wspomina przywilej klasztoru trzemeszeńskiego hrabią, który za Mieczysława monarchy najpierwszego chrześcijańskiego był przy fundowaniu tego tam klasztoru: a to się działo w roku 966. Wszakoż jeśli [na pewno] tej familii [rodu], dostatecznie wiedzieć nie mogę.
Dersikraja, jeśli tego, jeśli jego potomka, tylko wiele przywilejów późniejszych, tak klasztornych jako rycerskich, opowiadając go także de Słopa, wspominają na wielu miejscach, tam in majori quam in minori Polonia [w wielkiej jak i w małej Polsce, czyli w Wielkopolsce i Małopolsce].
Na 1602 rok datowana jest płyta nagrobna Czarnkowskich znajdująca się w kościele pod wezwaniem świętej Marii Magdaleny w Czarnkowie. Ufundowana przez Stanisława Sędziwoja Czarnkowskiego (tak, to ten od fałszerstw), odlana w spiżu, miała upamiętnić zasłużonych członków rodu i przy okazji utrwalić w świadomości potomnych jego pochodzenie. Zamieszczony tam łaciński tekst w początkowym fragmencie wspomina o Dzierżykraju. Ale w tym miejscu zacytujmy jego przekład na język polski autorstwa Małgorzaty Potockiej z Biblioteki Kórnickiej PAN, zamieszczony w artykule Jacka Kowalskiego Fara jako nekropolia założyciela miasta, czyli płyta nagrobna protoplastów rodu Czarnkowskich (strona 183):
Przesławnemu, Wielmożnemu i Szlachetnemu Panu, a nade wszystko Najznakomitszemu Mężowi, Panu czarnkowskiego zamku, Mikołajowi Namiestnikowi i Dostojnikowi, Wojewodzie Kaliskiemu, panującemu z nadania Mieczysława V. księcia wielkopolskiego od Roku Pańskiego 1192, i tego miasta założycielowi i pierwszemu dziedzicowi pochodzącemu od Pana Dzierżykraja z Człopy, który to Dzierżykraj przez Bolesława Chrobrego, pierwszego króla Polski, do wiary w Chrystusa nawrócił się poprzez chrzest […].
W dniu 5 kwietnia 1628 roku w Czarnkowie odbył się pogrzeb Adama Sędziwoja Czarnkowskiego, na którym mowę wygłosił jezuita Mateusz Bembus. Mowa ta została wydana drukiem jeszcze w tym samym roku pod rozwlekłym tytułem Pochwała Pogrzebna Sławney Pamięci Jasnie Wielmożnego [Jego Mości] Adama Sędziwoia z Czarnkowa Czarnkowskiego, Woiewody Lęczyckiego, Generała Wielgopolskiego, Pyzdrskiego, Miedzyrzeczkiego, etc. Starosty. Ktorą w kościele Czarnkowskim, przy Pogrzebie [Jego Mości] miał X. [ksiądz] Matthevsz Bembvs Soc[ietas] IESV 5. Aprilis Anno D[omi]ni 1628. Na stronie 10 i 11 czytamy (zapis uwspółcześniony):
Pierwszy tej familii przodek (co poważny napis na jednym grobie w tym kościele oświadcza [mowa o płycie z 1602 roku – zobacz wyżej]) był Dzierżykraj Książę na Szłopie. Były to Książęta Szłopskie narodu Pomorskiego nie Polskiego i owszem za pogaństwa wielkie z Polaki wojny wiedli; ludzie rycerscy i możni. Acz do Korony Polskiej przystawszy hrabiami się, jako to znać z przywilejów, pisać poczęli. Podobno dlatego, iż książęcy tytuł przy samych potomkach Piastowych w Polsce zostawał. Był z nich jeden przy fundowaniu pierwszego w Polsce klasztoru trzemeszeńskiego za Mieczysława, pierwszego u nas pana chrześcijańskiego, i mianuje się hrabią na Szłopie w przywileju zakładania tamtego klasztoru w roku Pańskim 966, czemu teraz jest lat 662. Był drugi Dzierżykraj, także hrabia na Szłopie, który w półtora sto lat potem, roku Pańskiego 1145 temuż klasztorowi trzemeszeńskiemu Gąsawę i Konratowo, majętności swoje darował.
Nie będziemy cytować wszystkich dzieł poświęconych wywodom rodowym szlachty. Zatrzymajmy się jeszcze przy czterotomowym dziele Kaspra Niesieckiego wydawanym w latach 1728-1743: Korona Polska przy Złotey Wolnosci Starożytnemi Wszystkich Kathedr, Prowincyi, y Rycerstwa Kleynotami, Heroicznym Męstwem y odwagą, Naywyższemi Honorami, a naypierwey Cnotą, Pobożnością, y Swiątobliwością Ozdobiona : Potomnym zaś wiekom na zaßczyt y nieśmiertelną sławę pamiętnych w tey Oyczyznie Synow Podana. W tomie I, cześć 2, na stronie 349 i następnych czytamy (zapis uwspółcześniony uwspółcześnionego tekstu z edycji z roku 1839):
Paprocki w Gnieździe Cnoty, początki tego herbu Nałęcza stąd zakłada. Mieczysław z monarchów polskich pierwszy chrześcijanin, chcąc żeby i poddani, tegoż Boga, którego i on za Pana czcili, jednych postrachem, drugich dobroczynnością do wiary prawdziwej i uznania tegoż Boga nęcił: jakoż gdy Gniewomir książę na Człopie, przez Chrzest Ś[więty] odrodził się niebu, Mieczysław tym ucieszony, Chrzestną chustkę z głowy jego zdjąwszy, za herb mu ją nadał. Poprawił się jednak ten autor w późniejszej od siebie do druku podanej o herbach księdze, i słusznie: o czym niżej: gdzie już nie Gniewomirowi, ale Dzierżykrajowi księciu na Człopie, tę łaskę wyświadczoną od Mieczysława być mieni. Potwierdza toż samo dawny manuskrypt w kolegium poznańskim znaleziony; Choryński takie w Kazaniu pogrzebowym. Którzy powiadają, że w zamku szubińskim, wielką niegdyś księgę, i pięknie oprawną, wielkiej starożytności dokument chowano, to słowiańskim, to łacińskim językiem zapisaną: w niej różne herby, i familie skonnotowane widzieć było, o których tymi czasy i nie słychać, ale nie dawno przedtem, kiedy to oni pisali, trafunkowym [przypadkowym] spłonęła ogniem. Z niej jednak, co kiedyś wyczytali, i pamiętać mogli, to przywodzą. […]
Dowodził i tego, że Czarnkowscy nie z tych Nałęczów idą, którzy Nałęcz zawiązany w herbie noszą; ale od Dzierżykraja księcia na Człopie, którego Bolesław Chrobry do chrztu trzymając, na pamiątkę Nałonia, (tak zwano tych tam czasów tę zasłonę, ba jeszcze i teraz tak zowią, którą Chrystus obnażony i na krzyżu zawieszony, był okryty,) tę samą zasłonę w cyrkuł zwiniętą za herb nadał: lubo potem zamiast Nałonia, Nałęczem go, za korupcją [błędem] i odmianą języka zwać poczęto. Przedtem zaś tenże Dzierżykraj, porfirowej kolumny w herbie używał, którą dwa gryfy na sobie trzymały. Póty pomieniony manuskrypt. Atoli Okolski [Szymon Okolski, Orbis Poloni tomvs II, in qvo antiqua Sarmatarum gentilitia et arma, quaecunque a litera L, vsque ad literam R […] continentur et dilucidantur, tom II, strona 245 i następne; dostępny online na stronie polona.pl; dostęp 24 września 2023 roku] powiada, że przedtem Orła w herbie nosili. […]
Dzierżykraj tedy hrabia z Człopy, pierwszy znać w Polsce osiadł, czyli raczej dla tego, przodkiem go tej tak godnej familii, wszyscy jednostajnie tytułują, że przez Chrzest Święty odrodziwszy się Bogu, nowy następującym wiekom, otrzymał zaszczyt herbowy Nałęcz: czego potwierdza, napis na pewnym grobie w kościele Czarnkowskim bardzo dawny, jako świadczy Bembus [zobacz wyżej]. Tenże Dzierżykraj podpisał inter praesentes [między obecnymi] fundację Mieczysława, pierwszego w Polsce klasztoru trzemeszeńskiego z tytułem hrabi na Człopie w roku 996.
A manuskrypt poznański wzwyż pomieniony, krzesło mu województwa poznańskiego przypisał. Tak bym tedy rozumiał, że on pierwszy szereg wojewodów poznańskich zaczął, ile świeżo od Chrobrego króla postanowionych.
Jeszcze fragment odpisu z genealogii Czarnkowskich, z którego kopii zapewne korzystał Niesiecki (chodzi o wspomniany manuskrypt z poznańskiego kolegium). Tekst ten być może stworzył Adam Sędziwój Czarnkowski (ten, na pogrzebie którego Bembus wygłosił mowę pogrzebową) w oparciu o archiwum rodowe, które spłonęło podczas pożaru zamku w Szubinie. Jego krytyczną edycję opublikował Marcin Hlebionek w artykule De origine et progresu dominorum a Czarnkow czyli o pamięci historycznej Czarnkowskich (strony 19-20):
[…] Pokazał też to, że nie jest nałęnczanin związaney nałęnczy, którą to związaną nałęcz zwano nodosam [węzłem], i wywodził originem et genealogiam suam a Dorzycraio d[omin]no Czlapensi [początki i genealogię swoją od Dzierżykraja pana na Człopie], którego Chabry[!] Bolesław król nawiarę nawrócił Chrześcijańską[!] i okrzcił. Zaniechawszy swego herbu pogańskiego, który był columna porphirea a duobus grifonibus tenta [kolumna porfirowa trzymana przez dwa gryfy], a uprosił za herb owę chustkę, którą Pan Christus na krzyżu był przepasan. I nazwano to sinule alias nałonie, et postea mutato vel corrupto [a po odmianie lub błędzie] Nałęcz nazwano.
I już na koniec dwa cytaty z księdza Bocheńskiego – najpierw, chyba jeszcze nieopublikowany w całości, Fragment historyczny o niektórych, prastarych rodzinach, miastach i wsiach w Obwodzie Noteckim, poświęcony Stowarzyszeniu Czytelniczemu w Pile dnia 27 grudnia 1789 r. przez Jana Jgn[acego] Bocheńskiego, proboszcza w Wałczu, którego tłumaczenie z języka niemieckiego w formie maszynopisu znajduje się w zbiorach Muzeum Ziemi Nadnoteckiej w Trzciance (z artykułu Marcina Hlebionka, strona 20, poprawiono drobne literówki z oryginału):
[strona I] Ojciec rodu sławnego pokolenia Czarnkowskich, o którym pamięć do naszego czasu przetrwała, żył w początku wieku X i zwał się Dzierżykraj, co w języku słowiańskim oznaczało zdobywcę albo władcę danego kraju. Siedzibą jego było miasto Człopa, gdzie prowadził nazwisko książęce z równą przemocą. […] [strona II] Z tych właśnie opisanych Pomorzanów pochodził wyżej opisany Książe Dzierżykraj, o którym powiedziałem, że już w początku X wieku panował jako książę na Człopie. […] [strona III] Jednakże ten z ich pokolenia, o którem z całą pewnością powiedzieć można, że przyjął religię chrześcijańską nie tylko ale uznał również zwierzchnictwo Polski jest tenże Dzierżykraj, który około roku 1000 w Człopie rządził. Wszystko tutaj się zgadza, tak u polskich historyków jak i w napisie tablicy grobowej {epitaphium} w Czarnkowie, iż podczas panowania króla polskiego Bolesława Chrobrego w tym czasie {Dzierżykraj} przyjął religię chrześcijańską i równocześnie zrzekł się swojego tytułu książęcego. Król Bolesław Chrobry we własnej osobie był ojcem chrzestnym i zaszczycił go {mianowaniem na} Wojewodę Poznania.
Jako drugi – fragment tłumaczenia z łaciny tekstu poświęconego Człopie z Historii kościoła parafialnego w Wałczu spisanej na podstawie prawdziwych dokumentów i wiarygodnych autorów przez Jana Ignacego Bocheńskiego proboszcza wałeckiego w roku 1790; na stronie 60 edycji z 2002 roku czytamy:
Pierwszymi dziedzicami tego miasta byli panowie Dzierżykraj ze słowiańskiego plemienia Pomorzan, których historia owych czasów mylnie nazywa książętami lub królewiętami, które to nazwy wskazują na ich potęgę. W najstarszym w Polsce przywileju z 966 roku dla klasztoru w Trzemesznie wspomina się o jednym z panów Dzierżykrajów z Człopy, który podarował temu klasztorowi wieś Gązawa. Ci panowie na Człopie Dzierżykraj byli pierwszymi, którzy w Dystrykcie Noteckim, wyrzekłszy się swych bożków, przyjęli wiarę w Chrystusa, a jeden z nich został ochrzczony przez samego króla Bolesława Chrobrego. Na pamiątkę tego dostał w herbie chustę związaną w koło.
Podsumowując wywody staropolskich historyków, można byłoby opisać człopskiego Dzierżykraja następująco: żył w roku 890 lub w latach 962-966, a nawet w czasach panowania Bolesława Chrobrego (992-1025). Pogański książę, być może któregoś z plemion pomorskich, z herbem przedstawiającym kolumnę z porfiru trzymaną przez dwa gryfy (ewentualnie orła); mógł też wywodzić się od księcia Popiela. Po przyjęciu chrztu z rąk władcy polskiego, zrzekł się swego tytułu książęcego i miał otrzymać (lub poprosić o takiż) herb ukazujący białą chustę zawinięto w koło – jako symbol tej, którą zawiązano mu na głowie w chwili chrztu lub na pamiątkę chusty, którą był przepasany Jezus Chrystus w chwili ukrzyżowania (stąd określenie „nałonie”, później przekształcone w „nałęcze”). Wykazywano jego obecność na liście świadków fundacji klasztoru w Trzemesznie w roku 966 (ewentualnie darował zakonnikom dobra w roku 1145). Miał nawet zostać mianowany pierwszym wojewodą poznańskim.
Wspomniane falsyfikaty czarnkowskie oraz tekst spiżowej płyty nagrobnej z kościoła w Czarnkowie pokazują jak sami Czarnkowscy, aspirujący do bycia rodem magnackim, starali przedstawić się wobec ówcześnie żyjących i w oczach potomnych. Wywodząc się, obok Szamotulskich i Ostrorogów, z Nałęczów, niejako przejęli ich herb i tradycję. Dzierżykraj z Człopy jako ich przodek miał otrzymać herb Nałęcz, a skoro Człopa leżała w ich dobrach, to właśnie oni posiedli pełne prawo do tej legendy herbowej. Nie mogły znaleźć się w niej kompromitujące fakty. Dlatego usilnie odsuwali w niej jakiekolwiek związki z Gniewomirem władającym Czarnkowem w czasach Bolesława Krzywoustego i ochrzczonym przez niego, a który za zdradę wobec króla i powrót do pogaństwa stracił życie. Jacek Kowalski w swoim tekście uważa, że skoro istnienia Dzierżykraja nie można było tak naprawdę udowodnić, to w tekście na płycie nagrobnej Czarnkowscy pozostawili motyw chrztu przez polskiego króla (Bolesława – tylko że Chrobrego, a nie Krzywoustego), a Gniewomira i jego niegodny czyn pominęli milczeniem. W jego miejsce pojawić się miał nasz Dzierżykraj z Człopy. I to stąd wziął się też fakt „wędrówek w czasie” Gniewomira u Paprockiego – w ten sposób miano odsunąć skojarzenia ze zdrajcą. Inna kwestia, że Gniewomir raczej nie miał żadnych związków z samymi Czarnkowskimi. Za to Dzierżykraj, jako pomorski (choć pierwotnie pogański) książę, ochrzczony przez samego króla, dodatkowo nobilitował Czarnkowskich – oto wywodzimy się z książęcego rodu…
Należy jeszcze napomknąć, że nie było dokumentu fundacyjnego dla trzemeszeńskiego klasztoru z 966 roku – Bartosz Paprocki „stworzył” go w swojej narracji, dopisując odpowiednio zmodyfikowaną listę świadków z falsyfikatu datowanego na rok 1145. Trudno też dociec czy Paprocki poznał imiona kolejnych potomków Dzierżykraja (na przykład z tradycji rodowej Czarnkowskich lub Nałęczów), czy też sam ją stworzył. Ogólnie przekaz Paprockiego powtarzali w późniejszych latach kolejni autorzy, dodatkowo uzupełniając go w oparciu o inne znane sobie źródła lub „dosztukowując” brakujące elementy dla zachowania ciągłości opowieści (w tradycji rodowej wykazywano jedynie ważniejsze wydarzenia). W ten sposób wiarygodność istnienia Dzierżykraja maleje w naszych oczach. Kto jednak niezbicie udowodni, że w X-XI wieku nie władał okolicami dzisiejszej Człopy jakiś waleczny książę pomorski, niekoniecznie o imieniu Dzierżykraj?
Przez lata postać Dzierżykraja funkcjonowała i funkcjonuje w lokalnej świadomości. Znane są dwie wersje legendy o okolicznościach chrztu Dzierżykraja (zobacz ten wpis). Człopskie grodzisko bywa określane jako grodzisko Dzierżykraja. Przez wiele lat w Człopie funkcjonowała restauracja nazwana jego imieniem. Patronuje Towarzystwu Historycznemu „Dzierżykraj” w Człopie oraz Stowarzyszeniu „Kraina Dzierżykraja”. Jako ciekawostkę warto dodać, że ksiądz Bocheński o Czarnkowskich pisał „panowie Dzierżykraj” czy „de Dzierżykraj”, a dopiero po objęciu przez nich Czarnkowa określał Czarnkowskimi.
Mam nadzieję, że w całym tym tekście nie popełniłem jakiegoś kardynalnego błędu, za który rasowi historycy obłożyliby mnie klątwą. Wierzę też, że nie pogmatwałem tych wszystkich wiadomości i są one jasne dla wszystkich czytających. Jeżeli jednak coś pokręciłem, to wybaczcie – genealogia i heraldyka zawsze mnie przytłaczały.
Informacje do artykułu zaczerpnięto z:
Bartosz Paprocki, Gniazdo Cnoty, Zkąd Herby Rycerstwa slawnego Krolestwa Polskiego, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Ruskiego, Pruskiego, Mazowieckiego, Zmudzkiego, y inszych Państw do tego Krolestwa należących Książąt, y Panow początek swoy maią, Kraków 1578 [dostępny online na stronie polona.pl; dostęp 24 września 2023 roku]
Bartosz Paprocki, Herby Rycerztwa Polskiego Na pięcioro Xiąg rozdzielone, Kraków 1584 [dostępny online na stronie polona.pl; dostęp 24 września 2023 roku]
Herby rycerstwa polskiego. Przez Bartosza Paprockiego zebrane i wydane r[oku] p[ańskiego] 1584. Wydanie Kazimierza Józefa Turowskiego, Kraków 1858 [dostępny online na stronie polona.pl; dostęp 24 września 2023 roku]
Mateusz Bembus, Pochwała Pogrzebna Sławney Pamięci Jasnie Wielmożnego [Jego Mości] Adama Sędziwoia z Czarnkowa Czarnkowskiego, Woiewody Lęczyckiego, Generała Wielgopolskiego, Pyzdrskiego, Miedzyrzeczkiego, etc. Starosty. Ktorą w kościele Czarnkowskim, przy Pogrzebie [Jego Mości] miał X. [ksiądz] Matthevsz Bembvs Soc[ietas] IESV 5. Aprilis Anno D[omi]ni 1628, Kraków 1628 [dostępny online na stronie polona.pl; dostęp 24 września 2023 roku]
Kasper Niesiecki, Korona Polska przy Złotey Wolnosci Starożytnemi Wszystkich Kathedr, Prowincyi, y Rycerstwa Kleynotami, Heroicznym Męstwem y odwagą, Naywyższemi Honorami, a naypierwey Cnotą, Pobożnością, y Swiątobliwością Ozdobiona : Potomnym zaś wiekom na zaßczyt y nieśmiertelną sławę pamiętnych w tey Oyczyznie Synow Podana, tom I, część 2, Lwów 1728 [dostępny online na stronie polona.pl; dostęp 24 września 2023 roku]
Herbarz polski Kaspra Niesieckiego S[ocietas] J[esu] powiększony dodatkami z późniejszych autorów, rękopismów, dowodów urzędowych i wydany przez Jana Nep[omucena] Bobrowicza, tom III, Lipsk 1839 [dostępny online na stronie polona.pl; dostęp 24 września 2023 roku]
Jan Ignacy Bocheński, Historia kościoła parafialnego w Wałczu spisana na podstawie prawdziwych dokumentów i wiarygodnych autorów przez Jana Ignacego Bocheńskiego proboszcza wałeckiego w roku 1790, opracowali Ludwik Bąk, Marcin Hlebionek, Adam Szweda, Wałcz 2002 [dostępny online na stronie academia.edu; dostęp 24 września 2023 roku]
Czarnków – dobra, punkt 3A i przypis 3 [w:] Słownik historyczno-geograficzny województwa poznańskiego w średniowieczu, część I, zeszyt 2 CA – Dębowa Łęka, opracowali S. Chmielewski, K. Górska-Gołaska, J. Luciński, Ossolineum, Wrocław 1982, strona 289 [dostępny online na stronie slownik.ihpan.edu.pl; dostęp 24 września 2023 roku]
Jacek Kowalski, Czarnkowska fara jako nekropolia założyciela miasta czyli płyta nagrobna protoplastów rodu Czarnkowskich [w:] Fara w mieście od średniowiecza do współczesności. Społeczność, duchowość, architektura, wystrój. Studia z historii sztuki, redakcja Rafał Eysymontt, Dariusz Galewski, Wrocław 2019, s. 177-187 [dostępny online na stronie academia.edu; dostęp 24 września 2023 roku]
Marcin Hlebionek, De origine et progresu dominorum a Czarnkow czyli o pamięci historycznej Czarnkowskich, Kronika Ziemi Trzcianeckiej, numer 5 [2005], strony 7-24
Przemysław Hubert Dorszewski, Uposażenie i działalność gospodarcza klasztoru kanoników regularnych w Trzemesznie do początku XVI wieku, Olsztyn 2013 [dostępny online w repozytorium Centrum Otwartej Nauki; dostęp 24 września 2023 roku]
Uzupełnij, skomentuj, wskaż błędną informację
Przejdź na profil strony na Facebooku
