Ucieczka z wyspy Uznam zakończyła się koło Golina

Po wycofaniu z walk o Piłę na początku lutego 1945 roku, jednostki 311. dywizji zostały przeniesione do drugiego rzutu. W nocy z 6 na 7 lutego dotarły w rejon ześrodkowania na północny zachód od Człopy – 1067. pułk: Golin, 1069. pułk: Załom, 1071. pułk: teren na wschód od Golina. Zadaniem dywizji było przygotowanie rejonów obrony przeciwpancernej na zajmowanych pozycjach oraz przywrócenie swojej gotowości bojowej. W środę 7 lutego dowódca 1067. pułku przeprowadził rozpoznanie terenu i ustalił pozycje obrony, żołnierze pułku odpoczywali. Nazajutrz o godzinie 10.00 (12.00 czasu moskiewskiego, używanego w relacjach rosyjskich) rozpoczęła się dwugodzinna musztra. Natomiast o godzinie 14.00 (16.00) – jak zapisano w dzienniku bojowym 1067. pułku: (…) w rejonie rozlokowania pułku wylądował niemiecki samolot Henschel-111. W samolocie było jednak dziesięciu ludzi – Rosjan w cywilnych [to słowo przekreślono] w ubraniach jeńców wojennych. Ludzi skierowano po linii kontrwywiadowczej do sztabu dywizji [który mieścił się w Człopie]. Z kolei w dzienniku bojowym 311. dywizji pod datą 9 lutego znajduje się wzmianka: O 16.00 [14.00] 8.2. w rejonie 1067. pułku wylądował niemiecki samolot Heinkel-111, załogę którego stanowiło 10 ludzi, rosyjskich lotników, wedle ich słów oni uciekli z obozu jenieckiego. Te dwa zapisy dowodzą, że jedna z najbardziej niezwykłych ucieczek jeńców wojennych w czasie II wojny światowej znalazła swój finał na zaśnieżonych polach Golina!

Nie byłoby tej całej historii bez jednego człowieka – Michaiła Pietrowicza Diewiatajewa, pilota myśliwskiego Armii Czerwonej. W lipcu 1944 roku został zestrzelony w okolicy Horochowa i trafił do niewoli niemieckiej. W listopadzie został przewieziony do obozu pracy Karlshagen I koło Peenemünde na wyspie Uznam. Tam nawiązał kontakt z grupą Rosjan, którzy planowali ucieczkę morzem. Przekonał ich, że bardziej realna jest ucieczka drogą powietrzną. Uprowadzenie samolotu było możliwe, gdyż oddziały robocze więźniów były wykorzystywane do prac na terenie pobliskiego lotniska pomocniczego, wchodzącego w skład lotniczego poligonu Peenemünde-West (a które nie miało związku z pobliskim ośrodkiem badawczym testującym pociski V-1 i V-2).

W swoich wspomnieniach Diewiatajew opisał przygotowania: obserwację procedur lotniskowych, zwyczajów personelu niemieckiego, a przede wszystkim swoje zapoznawanie się z kokpitem bombowca. Do tej pory latał wyłącznie na samolotach jednosilnikowych – myśliwskich i sanitarnych, a przy grupowej ucieczce więźniów należało zdobyć większą maszynę. Upatrzonym przez Rosjan samolotem był dwusilnikowy Heinkel He 111 H-22, średni bombowiec w wariancie przystosowanym do odpalania w powietrzu latających bomb V1; osobista maszyna (oznaczenie GA) dowódcy lotniczej jednostki doświadczalnej Karla Heinza Graudenza. Co ważne, zawsze tankowana po zakończonym locie.

Decyzja o ucieczce zapadła po dłuższym okresie niepogody. W grupie odśnieżającej lotnisko znaleźli się wszyscy wtajemniczeni oraz kilkoro nieświadomych niczego więźniów. Zawsze około godziny 12.00 większość personelu lotniczego udawała się na obiad do stołówki. Ten moment wykorzystali uciekinierzy. Ciosem w głowę pozbawili życia pilnującego ich strażnika i bez większych przeszkód dotarli do samolotu. Również ci niewtajemniczeni – wiedzieli, że w tej sytuacji pozostanie jest równoznaczne ze śmiercią. Nerwowa krzątanina wokół bombowca, użycie pomocniczego generatora do uruchomienia silników i niezgłoszone kołowanie na start nie wzbudziły niepokoju Niemców. Dopiero nieudana próba oderwania się samolotu od ziemi, zakończona nieomal w wodach Bałtyku, postawiła ich w stan pogotowia. Jednakże nie udało im się przeszkodzić w kolejnej – udanej – próbie startu podjętej przez Diewiatajewa. Wszystko potoczyło się tak szybko, że ani artyleria przeciwlotnicza broniąca lotniska, ani poderwane myśliwce nie potrafiły już zlokalizować zbiegów. W trakcie całego przelotu uciekinierzy trzykrotnie napotykali inne niemieckie samoloty, ale piloci albo o niczym nie wiedzieli i uznawali ich za „swoich”, albo już nie mieli amunicji, by wykonać rozkaz i zestrzelić Heinkla. W następnych dniach po ucieczce Rosjan doszło do aresztowań wśród załogi obozu, a jego komendant został skazany na karę śmierci. Zapewne represje dotknęły też więźniów.

Rosjanie znaleźli się w powietrzu około godziny 12.36 (choć wspomina się też o godzinie 11.30), a lot podobno trwał 50 minut. Początkowo lecieli na północ, północny wschód, docierając niebawem nad szwedzkie wybrzeże. Rozważali lądowanie w neutralnej Szwecji, lecz zmienili zdanie po informacji o zapasie paliwa umożliwiającym kontynuowanie lotu nawet ku brzegom ZSRR. Samolot skierował się na wschód. Wkrótce dotarło do nich, że może to skończyć się zestrzeleniem przez radziecką obronę przeciwlotniczą. Podjęto decyzję o locie na południe, południowy wschód i lądowaniu po przekroczeniu linii frontu.

O przedostaniu się nad tereny zajęte przez Rosjan upewniły ich dwie rzeczy: żołnierze kryjący się na widok samolotu oraz ogień prowadzony w ich kierunku. Ostrzał był celny – zapalił się prawy silnik (Diewiatajew zdusił ogień przechodząc w lot ślizgowy), a po wylądowaniu w poszyciu naliczono mnóstwo przestrzelin i ślady po odłamkach pocisków przeciwlotniczych.

Za lasem ciągnęło się gładkie pole. Gdzieniegdzie bielały śnieżne plamy. Tu można lądować. W innej wersji tłumaczenia: Zobaczyłem zaorane pole. Na nim kałuże. Gdzieniegdzie śnieg. (…) W jednym miejscu niby unosił się dym, w drugim stały samochody. Najprawdopodobniej w trakcie całego lotu podwozie główne było wysunięte. Diewiatajew przed przyziemieniem na pewno wyłączył silniki, ale czy schował podwozie? Spotyka się opisy, że nie, że to złamało się, a potem samolot szorował już brzuchem po ziemi, uszkadzając śmigła i silniki. Przeszklenie kabiny zostało wybite, a do wnętrza dostało się błoto i śnieg. Heinkel wylądował około 300 metrów na południe od Golina i około 5 km od linii frontu, która w tamtej okolicy przebiegała na odcinku Nowa Korytnica–Martew–Tuczno–Strzaliny.

Podczas twardego lądowania dwóch uciekinierów odniosło obrażenia. Po wydostaniu się na zewnątrz, padł pomysł przedostania się do pobliskiego lasu, ale brak sił i grząski teren zmusił ich do skrycia się na powrót w bombowcu. Tym bardziej, że w pobliżu zaczęło się coś dziać: Na wzgórku zaterkotał pistolet maszynowy. (…) W dali pośród drzew mignęły jakieś sylwetki. (…) Opodal na szosie zatrzymała się ciężarówka, wyskoczyli żołnierze i rozbiegli się. Grupa Diewiatajewa miała do dyspozycji broń pokładową i karabin zabitego wartownika, ale nie otwierała ognia, czekając na rozwój wypadków. Tymczasem zbliżyli się rosyjscy żołnierze i wezwali „Niemców” do poddania się. Odpowiedzią miały być okrzyki z samolotu: Bracia, my nie fryce! My swoi, radzieccy!. W tym miejscu we wspomnieniach Diewiatajewa następuje opis wzruszającego powitania – żołnierze frontowi, podobno artylerzyści, pomagają byłym już więźniom niemieckim i prowadzą do swego obozu w lesie.

Wedle relacji kapitana Kurmanowa, dowódcy 2. batalionu 1067. pułku, lądowanie wyglądało następująco:

8 lutego 1945 roku około godziny 14.00 [12.00] zauważyłem, że na północny zachód od wsi Golin, gdzie znajduje się sztab 2. batalionu, leci niemiecki dwusilnikowy samolot. W odległości około 3-4 kilometrów od wsi Golin, na wysokości 300 metrów, samolot został ostrzelany pojedynczymi wystrzałami artyleryjskimi (widocznie przez radziecką baterię przeciwlotniczą), po czym zaczął się zniżać. Nad wsią Golin samolot znajdował się na wysokości 150 metrów, po czym gwałtownie się zniżył, wypuścił podwozie i wylądował na polu pomiędzy dwoma wzniesieniami. Przy tym złamało się podwozie i samolot przeczołgał się na „brzuchu” po ziemi. Jednocześnie oderwały się stery ogonowe i prawy silnik. Natychmiast po wylądowaniu wysłałem swoich ludzi do samolotu. Kiedy moi ludzie podchodzili do samolotu, wyszedł z niego jeden człowiek i poszedł w kierunku szosy do Człopy, potem wyszło jeszcze dwóch i poszło mniej więcej w tym samym kierunku, ale nie zaszli daleko, bo zostali zatrzymani przez żołnierzy.
Pozostałych siedmiu ludzi, którzy przybyli samolotem, pozostało w maszynie i wyszli gdy zbliżyli się czerwonoarmiści. Pilot samolotu (Rosjanin) oznajmił, że wcześniej służył w siłach powietrznych z Pokryszkinem, a teraz uciekł samolotem z niemieckiej niewoli.
Wszyscy, którzy przylecieli samolotem, zachowywali się spokojnie, opowiadali o swoim pobycie w niewoli u Niemców, jak Niemcy znęcali się nad nimi.
Pilot samolotu tłumaczył, że wylądował, bo zabrakło benzyny, twierdząc przy tym, że sądził, że na miejscu lądowania nie będzie Rosjan. Po wylądowaniu okazało się jednak, że w samolocie było jeszcze dużo benzyny.
W chwili przelotu nad wsią Golin oba silniki „Heinkla-111” działały prawidłowo. Jeden z przybyłych powiedział, że po wylądowaniu wyrzucił z samolotu karabin, ale tego karabinu nie znaleźliśmy.
Poza pokładowymi karabinami maszynowymi, w samolocie nie znaleziono żadnych obcych rzeczy czy przedmiotów. Wszyscy ludzie przybyli samolotem zostali skierowani do OKR
[oddział kontrwywiadu] „Smiersz” 311. Dywizji Strzeleckiej, a przy samolocie wystawiono warty.

Schemat rozmieszczenia oddziałów 311. Dywizji Strzeleckiej w okolicach na północ i na zachód od Człopy o godzinie 14.00 (12.00) w dniu 8 lutego 1945 roku (Źródło: Схема N14 боевых порядков частей 311 сдосд на 14.00 8.02.45 г. [w:] Журнал боевых действий 311 сд (ЦАМО, Фонд: 1619, Опись: 1, Дело: 54); pamyat-naroda.ru/documents/view/?id=150200699 (strona 120, dostęp 19.03.2023 r.)
Schemat rozmieszczenia oddziałów 311. Dywizji Strzeleckiej w okolicach na północ i na zachód od Człopy o godzinie 14.00 (12.00) w dniu 8 lutego 1945 roku (Źródło: Схема N14 боевых порядков частей 311 сдосд на 14.00 8.02.45 г. [w:] Журнал боевых действий 311 сд (ЦАМО, Фонд: 1619, Опись: 1, Дело: 54); pamyat-naroda.ru/documents/view/?id=150200699 (strona 120, dostęp 19.03.2023 r.)

Po upływie dwóch lub trzech dni mnie i kilku ciężko chorych (…) powieźli do szpitala – to znów Diewiatajew. Dlaczego dopiero po trzech dniach? W tym czasie wszyscy uciekinierzy byli badani przez Smiersz – radziecki kontrwywiad wojskowy. Z informacji „O lądowaniu niemieckiego samolotu Heinkel-111 w rejonie 311. DS i zatrzymaniu załogi w liczbie 10 ludzi” sporządzonej przez pułkownika Mandralskiego ze Smiersza 61. Armii:

8 lutego 1945 roku o godzinie 14.40 [12.40] w rejonie dyslokacji 1067. pułku 311. dywizji (3 km na północny zachód od Człopy) wylądował niemiecki nocny bombowiec. W samolocie znajdowało się dziesięciu ludzi narodowości rosyjskiej, byli żołnierze Armii Czerwonej i cywile, wywiezieni przez Niemców do Niemiec i przebywający w obozach jenieckich.
1. Diewiatajew Michaił Pietrowicz, urodzony 1917 (…)
2. Sokołow Władimir Konstantinowicz, urodzony 1921 (…)
3. Kriwonogow Iwan Pawłowicz, urodzony 1916 (…)
4. Jemiec Michaił Aleksiejewicz, urodzony 1910 (…)
5. Kutiergin Pietr Jemieljanowicz, urodzony 1921 (…)
6. Niemczenko Władimir Romanowicz, urodzony 1925 (…)
7. Urbanowicz Nikołaj Michajłowicz, urodzony 1925 (…)
8. Sierdiukow Trofim Gierasimowicz, urodzony 1924 (…)
9. Adamow Fiedor Pietrowicz, urodzony 1918 (…)
10. Olejnik Iwan Wasiljewicz, urodzony 1920 (…)
Z zeznań powyższych zatrzymanych wynika, że przez ostatnich kilka miesięcy wszyscy oni pracowali w oddziale maskującym na niemieckim lotnisku na wyspie Swinemünde (Niemcy). Pod koniec stycznia bieżącego roku postanowili uciec z niemieckiej niewoli samolotem, po uprzednim zabiciu pilnującego ich niemieckiego wartownika (…). Wszyscy, którzy przelecieli na naszą stronę noszą więzienne ubrania z numerami, żadnych dokumentów przy sobie nie mają, w samolocie He-111, poza trzema pokładowymi karabinami maszynowymi, nie znaleziono broni ani innych przedmiotów. Przesłuchania zatrzymanych – Diewiatajewa i pozostałych – prowadzone są w celu ujawnienia ich jako należących do organów wywiadowczych przeciwnika (
…).

Przesłuchania były prowadzone głównie nocą, uciekinierzy przebywali w osobnych pomieszczeniach, po dwie osoby w każdym. Przez dwa dni nie otrzymywali nic do jedzenia, dopiero na trzeci dzień dostali suchary i wrzątek. Nie znaleziono dowodów świadczących przeciwko nim, ale i tak byli na cenzurowanym.

Po przetransportowaniu do szpitala, oficerów (Diewiatajew, Kriwonogow, Jemiec) oddzielono od reszty grupy i po leczeniu skierowano do obozów NKWD – ich sprawdzanie jeszcze nie miało się zakończyć. Pozostała siódemka odbyła kwarantannę i w lutym (wspomina się też o marcu) została wcielona w szeregi Armii Czerwonej. Los nie był dla nich łaskawy. Podczas forsowania Odry i działań na jej zachodnim brzegu w drugiej połowie kwietnia 1945 roku zginęli: Kutiergin, Niemczenko, Olejnik (według Diewiatajewa ten miał zginąć w walkach z Japończykami w Mandżurii), Sierdiukow, Sokołow, Urbanowicz. Przeżył tylko Adamow, został ranny, a później powrócił do ZSRR.

Diewiatajew, Kriwonogow i Jemiec ostatecznie nie wzięli udziału w walkach. Po weryfikacji cała trójka wróciła do kraju, ale jeszcze długo byli traktowani z podejrzliwością i szykanowani. Dopiero na fali odwilży po śmierci Stalina wszyscy uczestnicy ucieczki zostali zrehabilitowani i zaczęto głośno mówić o ich wyczynie. Odznaczenia, wywiady, spotkania w szkołach, świetlicach i zakładach pracy, pomniki i tablice pamiątkowe (w tym obelisk na wyspie Uznam), książki (między innymi wspomnienia Diewiatajewa „Ucieczka z piekła”, w Polsce wydana też pod tytułem „Ucieczka z wyspy Uznam”). Co najmniej dwukrotnie zamierzano nakręcić film o tych wydarzeniach (ostatecznie trzecia próba powiodła się i nieco bajkowo-fantastyczna ekranizacja trafiła do kin w 2021 roku pod tytułem „Девятаев” / „Devyatayev”, a nawet „V2. Escape from Hell”).

A Heinkel? Według Diewiatajewa jeszcze przez kilka tygodni tkwił tam, gdzie wylądował. Z protokołu oględzin samolotu dokonanego 10 lutego 1945 roku przez oficerów Smiersz – kapitana Turowskiego z 61. Armii i kapitana Zielenkow Wierno z 82. Dywizji Strzeleckiej dowiadujemy się, że:
– samolot, pilnowany przez uzbrojoną straż, leżał na brzuchu i skrzydłach w odległości 300 metrów na południe od Golina;
– spód kadłuba był zdeformowany, poniżej stanowiska strzelca-radiotelegrafisty znajdowały się dwa otwory po pociskach przeciwlotniczych i pięć przestrzelin po pociskach z broni ręcznej; prawy silnik był odrzucony w bok, a lewy rozbity, w obu były uszkodzone śmigła; stery kierunku i wysokości oderwane, znajdowały się za kadłubem; przezroczysta osłona nad stanowiskiem strzelca-radiotelegrafisty była uszkodzona;
– we wnętrzu samolotu znajdowały się trzy pokładowe karabiny maszynowe z zapasem amunicji oraz amunicja do małokalibrowego działka, którego jednak nie znaleziono;  nie było w nim ładunku bomb; przyrządy nawigacyjne, w tym kompas oraz radio i antena były nienaruszone; wewnątrz nie znaleziono obcych przedmiotów;
– w skrzydłowych zbiornikach paliwa znajdowało się – w przybliżeniu – około pięciuset kilogramów benzyny; nie udało się ustalić ilości oleju, ponieważ jego zbiorniki zostały rozbite podczas lądowania;
– lądowanie miało miejsce na pagórkowatym, zaoranym polu; ślady szczątków wskazywały, że podwozie urwało się od razu po kontakcie z ziemią, a potem samolot sunął na brzuchu jeszcze około 150 metrów;
– na stateczniku pionowym widniał numer „7102”, a na kadłubie, poza znakami rozpoznawczymi niemieckich sił powietrznych, litera „J”.

Nie wiadomo, co się z nim stało. Podobno miały być wykonywane na jego tle jakieś zbiorowe fotografie. Nie udało mi się dotrzeć do żadnych wiarygodnych zdjęć – te, które są publikowane w książkach i w internecie zwykle nie pasują do opisu powyżej, więc najpewniej przedstawiały inne maszyny i musiały zostać użyte w charakterze ilustracji poglądowych.

W którymś momencie po wojnie zaczęto mówić, że na pokładzie Heinkla znajdowała się aparatura do zdalnego sterowania lotem pocisków V2. Trudno wyrokować o prawdzie tego stwierdzenia. Przypomnijmy, iż maszyna ta była wariantem przenoszącym latającą bombę V1 i posiadała mocowanie do jej podwieszenia. Skoro samolot ten był wykorzystywany do testów, więc może wyposażono go również i w takie oprzyrządowanie?

A jeżeli nie aparatura, to może dokumenty? To także lansowana teza – oto dokumenty znalezione w tym samolocie umożliwiły Rosjanom wysłanie w kosmos pierwszego Sputnika.

Jeszcze w innej opowieści Diewiatajew miał przekazać dowódcy 61. Armii istotne informacje o rozmieszczeniu obiektów w kompleksie Peenemünde, co niby umożliwiło Rosjanom jego skuteczne zbombardowanie kilka dni później.

Ponoć we wrześniu 1945 roku Diewiatajew został ściągnięty na wyspę Uznam, gdzie pomagał w badaniu pozostałości niemieckich instalacji niejakiemu pułkownikowi Siergiejewowi (a tak naprawdę był to Siergiej Korolew – „ojciec” radzieckiej kosmonautyki). Korolew wstawił się za Diewiatajewem w latach 1950., twierdząc, że przekazane przez uciekinierów informacje miały ogromne znaczenie dla rosyjskiego programu kosmicznego. Wydaje się jednak, że nie miało to odzwierciedlenia w rzeczywistości, a było jedynie próbą pomocy przy ich rehabilitacji. To pokazuje jak wiele jeszcze nie wiemy o kulisach tej brawurowej ucieczki.

Obraz Aleksieja Pietrowicza Burłaja "Ziemla rodnaja" ("Ziemia ojczysta") z 1961 roku, ukazujący artystyczną wizję lądowania grupy Diewiatajewa (źródło: waralbum.ru/community/modern/93/paged/13/)
Obraz Aleksieja Pietrowicza Burłaja „Ziemla rodnaja” („Ziemia ojczysta”) z 1961 roku, ukazujący artystyczną wizję lądowania grupy Diewiatajewa (źródło: waralbum.ru/community/modern/93/paged/13/; dostęp 03.05.2023 r.)

Po 1957 roku rosyjska propaganda przedstawiała ją jako opowieść o niezłomnych ludziach radzieckich, którzy porwali wrogi bombowiec, aby wydostać się z niemieckiej niewoli, a przy okazji umożliwili swoim zniszczenie tajnego ośrodka badawczego i dostarczyli informacje pozwalające w przyszłości sięgnąć gwiazd. Ta narracja powróciła we współczesnej Rosji, czego dowodem jest fabuła wspomnianego filmu „Devyatayev”. A skoro już przy nim jesteśmy – w dziewięćdziesiątej czwartej minucie pojawia się tam napis „3 марта 1945 года | г[ород] Шлоппе” czyli „3 marca 1945 r. | miasto Człopa”. Akcja dzieje się w szpitalu ulokowanym w białym murowanym kościele z rozetą na froncie – takiego budynku to chyba u nas nie było, ale nie czepiajmy się. Za to okolice Golina zrobiły się tam bardzo pagórkowate…

Cztery kadry z filmu "Devyatayev" (rok premiery 2021), ukazujące moment lądowania bombowca Heinkel 111 i pobyt tytułowego bohatera w szpitalu polowym w Człopie.
Cztery kadry z filmu „Devyatayev” (rok premiery 2021), ukazujące moment lądowania bombowca Heinkel 111 i pobyt tytułowego bohatera w szpitalu polowym w Człopie.

Niezależnie od tego wszystkiego Golin i tak może pochwalić się sławą miejsca zakończenia „ucieczki z wyspy Uznam”. A jej bohaterom należy się szacunek za to, czego dokonali, by wyrwać się z niewoli. Szkoda tylko, że ich ojczyzna tak gorzko im odpłaciła…

Uwaga od autora: w tekście użyłem polskich nazw miejscowości – niemiecka nazwa Golina to „Gollin”, a Człopy to „Schloppe”; Rosjanie zapisywali je w swoich dokumentach odpowiednio „Голлин” i „Шлоппе”.

Wpis jest poprawioną i uzupełnioną wersją artykułu o tym samym tytule, który ukazał się w tygodniku „Super Pojezierze Wałeckie”, numer 32 z 5 sierpnia 2020 roku.

Informacje do artykułu zaczerpnięto z:

Michał Diewiatajew, Ucieczka z wyspy Uznam, tłumaczył Ludwik Hofman, Warszawa 1982 [cytaty w tekście]

Michaił Diewiatajew, Ucieczka z piekła, tłumaczyła Teresa Kłosowicz, Brzezia Łąka 2011 [cytaty w tekście]

Михаил Девятаев, Побег из ада. На самолёте врага из немецко-фашистского плена, Moskwa 2015

Михаил Девятаев, Воспоминания, отклики, публицистика, хроника, Sarańsk 2017 [cytaty w tekście]

Dziennik działań bojowych 1067. pułku 311. Dywizji Strzeleckiej, strony 84-85, https://pamyat-naroda.ru/documents/view/?id=131987129 [dostęp 03.05.2023 roku; cytaty w tekście]

Dziennik działań bojowych 311. Dywizji Strzeleckiej, strony 120 i 124, https://pamyat-naroda.ru/documents/view/?id=150200699 [dostęp 03.05.2023 roku; cytaty w tekście]

Девятаев, Михаил Петрович, https://ru.wikipedia.org/wiki/Девятаев,_Михаил_Петрович [dostęp 03.05.2023 roku]

За что Герман Геринг приказал повесить начальника секретной авиабазы. Побег из ада, https://www.sb.by/articles/pobeg-iz-ada.html [dostęp 03.05.2023 roku]

Загадка летчика Девятаева. Как он сбежал с секретного полигона нацистов, https://life.ru/p/1192061 [dostęp 03.05.2023 roku]

М.П. Девятаев, http://lemur59.ru/node/10058 [dostęp 03.05.2023 roku]

Побег группы Девятаева, https://ru.wikipedia.org/wiki/Побег_группы_Девятаева [dostęp 03.05.2023 roku]

Побег группы Девятаева из фашистского ада к смерти. Классическая советская благодарность, https://harmfulgrumpy.livejournal.com/1383390.html [dostęp 03.05.2023 roku]

Побег из ада или Подвиг мордвина из Торбеева, http://www.zubova-poliana.ru/me-ocherk-deviataev.htm [dostęp 17.07.2020 roku; obecnie strona nie działa]

Побег из Ада навстречу смерти, https://gistory.livejournal.com/4884.html [dostęp 17.07.2020 roku; obecnie strona nie działa; kopia strony w posiadaniu autora wpisu]

Побег легендарной десятки, https://kuban.aif.ru/society/details/99376  [dostęp 03.05.2023 roku]

Подвиг Девятаева: пора рассказать правду, http://www.erzia.saransk.ru/arhiv.php?n=2395&nom11=287 [dostęp 17.07.2020 roku; obecnie strona nie działa]

Wątek Na wypadek, gdyby komukolwiek się na cokolwiek przydało – przed seansem w dyskusji pod filmem „Devyatayev” na Filmweb.pl [dostęp 03.05.2023 roku]

„Devyatayev”, IMDb.com [dostęp 03.05.2023 roku]


Uzupełnij, skomentuj, wskaż błędną informację

Przejdź na profil strony na Facebooku